Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-03T09:36:35+01:00

Impresjonizm w sonetach kasprowicza operowanie światłem( zmieniające się pory dnia), barwna plama, synestezja oraz malarska kompozycja całości. Możemy mówić także o psychizacji krajobrazu – kolejne sonety i obrazy zmieniających się pór dnia to nic innego jak odzwierciedlenie drogi życiowej człowieka, który rodzi się i odbywa wędrówkę ku śmierci. Przyroda jest zatem fizycznie i duchowo zjednoczona z człowiekiem.


SONET II (południe)

Ten niezwykły wiersz jest uważany za prawdziwe arcydzieło młodopolskiej liryki impresjonistycznej. Ten wiersz ma dwudzielna budowę
W dwóch pierwszych strofach- pozostajemy w kręgu znanego już nam pejzażu ukazanego z ogromna dynamiką, mieniących się w słońcu kolorów, barw, cieni i blasków. To krajobraz prześwietlony za pomocą gry refleksów słońca oraz odcieni niebieskiego (od granatu aż po błękit, blady błękit i srebro), otwarty o bardzo rozległej perspektywie, jako jakby łączącej się z niebem:

„ słońce w niebieskim lśni krysztale światłością stały się granity,
Ciemnosmreczyński las spowity w bladobłękicie zwiewne fale”

Ta otwarta perspektywa kontrastuje z symbolicznym odosobnieniem, zamknięciem i ciszą, które pojawiają się w II cz. Sonetu: rozległa panorama gór, kontrastuje z ciszą schronu, gdzie przemiennie „w słońcu płonie” i „do ścian się tuli” krzak róży. Obok leży próchniejąca, zwalona limba.

SONET III (popołudnie)
Nabierają mocy się elementy akustyczne. Nadal odnaleźć możemy efekty kolorystyczne i świetlne, dochodzą zapachy. Funkcją dźwięków jest sugerowanie bólu, cierpienia, które jest nieodłącznym atrybutem życia: „jak lęk, jak żal, jak dech tęsknoty”. W tatrzańskim pejzażu pojawiają się sygnały niepokoju. Nad tym światem skał i lasów unosi nie do końca określony lęk:

„ Lęki! Wzdychania! Rozżalenia!,
Przenikające nieświadomy
Bezmiar powietrza... Hen! Nie złomny
Na blaski turnic, na ich cienie”

Grze kolorów towarzyszą ( już wcześniej obecne) dźwięki: świst świstaka oznacza życie, witalność natury, świat burzy jest sygnałem śmierci ( świstem burzy powalona limba). Pejzaż jest zdynamizowany ruchem górskich kozic, lotem ptaków.

SONET IV (wieczór)
Nadal konsekwentnie zmienia się obraz natury. Nadszedł zmieniający barwy wiatr, cichy, pozornie spokojny, ale wciąż obecne są w nim tajemnicze nuty niepokoju- „ dziwne lęki”, które sygnalizowane są przez różnego rodzaju dźwięki. W sonecie IV dostrzegamy SYNESTEZJĘ: „wilgotna biel”. W sonecie tym cały czas obecna jest symbolika życia i smierci szczególnie w jego drugiej części, kiedy to z róży (symbol życia) spada kropla rosy na martwą limbę, zatem życie i śmierć, piękno i brzydota współistnieją w świecie obok siebie, są nierozłączne. W próchnie limby drzemią przyszłe istnienia

Wszystkie cztery sonety utrzymywane są w poetyce impresjonizmu i symbolizmu. O symbolizmie świadczy zestawienie dwóch roślin; róży i limby. Obie rośliny i ich kontrastowe zachowanie ma ukryty sens:
Róża- limba
Życie- śmierć
Piękno – brzydota
Młodość- starość itd.


1 5 1