Odpowiedzi

2009-06-06T09:30:58+02:00
Stary Rybak Santiago mieszkał samotnie w nędznej chacie na brzegiem morza w Hawanie. Przyjaźnił się jedynie z chłopcem o imieniu Manolin, któremu przekazywał swą wiedzę na temat rybactwa. Staruszek wciąż wypływał w morze, ale już od długiego czasu nic nie złowił. Mimo to nadal marzył o wielkiej rybie, która przyniesie mu sławę i znaczny zarobek. Na razie żył tylko dzięki pomocy Manolina, który przynosił mu żywność i przynęty.
Pasmo niepowodzeń pozbawiło starego czlowieka ostatnich środków do życia. Zaczynał wątpić w swoje siły i szczęście. Jedynymi radościami w jego życiu były baseball i przyjaźń z chłopcem. Jego przyjaciel, który wyruszał z nim wcześniej na połowy, pływał już na innej łodzi. Santiago był zdany wyłącznie na siebie.
Pewnego dnia wyplynął wczesnym rankiem w morze i odpłynął daleko od brzegu. Jego przynętę połknał ogromny marlin. Bardzo silna, większa od łodzi rybaka ryba rozpoczeła wielodniową walkę na śmierć i życie. W jej trakcie Santiago zmagał się nie tylko z rybą, ale i ze samym sobą. Pojedynek z marlinem stał się pretekstem do przemyśleń.
Pomimo samotności i utraty sił fizycznych próbował dodać sobie otuchy. Przekonywał siebie, że nadal jest silny i wygra walkę. Kilkudniowe zmagania zakończyły się sukcesem. Santiago nie uległ swoim słabościom i wygrał walkę z ogromnym marlinem.
Po wyłowieniu ryby starszego człowieka opanowała euforia i duma. Nie dowierzał wlasnemu szczęściu. Niestety wokół łodzi pojawiły się rekiny zwabione krwią ze zranionej ryby . Rzucily się na holowaną rybę. Santiago podjął kolejną walkę. Resztką sił, z całą determinacją odpierał kolejne ataki napastników. Żałował tego, że pozbawił rybę życia, nie mając z tego żadnej korzyści.
Gdy holował zdobycz do przystani pozostał z niej tylko szkielet. Santiago czuł się pokonany, złamany i bezradny.Zrezygnowany, uwierzył w wiszące nad nim fatum. Jednak uznanie otoczenia na lądzie kazało mu odrzucić takie myśli. Śpiąc Santiago śnił o lwach, obok niego czuwał chłopiec-ukochany pomocnik.

z: wp.pl