Odpowiedzi

  • sarC
  • Rozwiązujący
2009-12-03T13:47:13+01:00
Irena Sendlerowa, właściwie Irena Sendler, z domu Krzyżanowska (ur. 15 lutego 1910 w Warszawie, zm. 12 maja 2008 w Warszawie) – polska działaczka społeczna, Sprawiedliwa wśród Narodów Świata.
Jej ojciec Stanisław Krzyżanowski był lekarzem, który leczył wielu ubogich, także Żydów. Widywała ich i znała dobrze. Ojciec, który zmarł na tyfus, działał w Polskiej Partii Socjalistycznej, a jego córka przed wojną była zaangażowana w lewicowy Związek Młodzieży Demokratycznej, później również w PPS. Obcy i obrzydliwy był jej antysemityzm - brała udział w protestach przeciwko gettu ławkowemu na uczelni.

W 1939 roku Niemcy zabronili udzielania jakiejkolwiek pomocy Żydom. Po powstaniu getta Polakom nie wolno było tam wchodzić. Niemcy bali się jednak tyfusu i wydali przepustki Irenie Sendler i jej pomocnikom, którzy wwozili na teren getta leki i środki sanitarne. W ten sposób Irena Sendler zyskała możliwość wywożenia dzieci na aryjską stronę. Można było ukryć dzieci najwyżej do dziesiątego, dwunastego roku życia, starsze były po prostu za duże. Sposobów było kilka: niemowlęta, uśpione luminalem, wkładano do drewnianych skrzynek z otworami. Wczesnym świtem motorniczy tramwaju, który kursował w getcie, wkładał skrzynkę pod siedzenie w wagonie i jak najszybciej, nigdzie się nie zatrzymując wyjeżdżał na aryjską stronę. Tam umówiona osoba odbierała skrzynkę.
Wyprowadzano też dzieci z brygadami pracy, które wychodziły na zewnątrz getta. Odbywało się to tak, że pięcio- i sześcioletnie dzieci wkładały bose stopy w buty dorosłego mężczyzny. Jego długi płaszcz przykrywał dziecko, które trzymało się paska i w ten sposób, niezauważone przez Niemców, wychodziło z getta. Przerzucano dzieci również kanałami i przez piwnice. Wykorzystywano do przerzutu także gmach sądu, który miał wyjście na drugą stronę.

Irena Sendler była mózgiem organizacji, która ratowała żydowskie dzieci. Do przerzutu każdego dziecka potrzeba było dziesięciu osób. Irena miała do pomocy łączniczki, siostry zakonne, księży, tramwajarzy – cały sztab ludzi dobrej woli, którzy narażali własne życie aby ocalić innych. Jest to najwyższy wyraz człowieczeństwa i miłości bliźniego.
Irena Sendler miała na terenie getta wielu przyjaciół jeszcze sprzed wojny, m.in. był tam ojciec Piotra Zettingera, uratowanego w wieku czterech lat przez panią Sendlerową. Piotr Zettinger do dzisiaj nie rozumie jak to się stało, że to właśnie on ocalał a nie miliony innych. Tę traumę dzieli ze wszystkimi uratowanymi.

Największymi bohaterkami były, zdaniem Ireny Sendler, żydowskie matki, które decydowały się na oddanie swego dziecka w niepewnej sytuacji. Pytały, jaką mają gwarancję, że dziecko przeżyje wojnę. Oczywiście takiej gwarancji nikt nie mógł dać. Matki, które wiedziały, że same wkrótce ulegną zagładzie, łapały szansę uratowania dzieci zdając sobie sprawę z tego, że nigdy ich już nie zobaczą. Był to najwyższy wyraz miłości do dziecka – oddać je w nadziei, że zostanie uratowane. Nie było żadnej wpadki – wszystkie dzieci, których przerzut zorganizowała Irena Sendler, przeżyły. Dzisiaj są dorosłymi ludźmi, rozrzuconymi po całym świecie i kiedy tylko mogą, odwiedzają swoją wybawicielkę.

Dokładną biografię Ireny Sendler i historię ratowania dzieci opisała dziennikarka Anna Mieszkowska w swojej książce „Matka dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej”, wydanej w roku 2004. Pani Irena pomogła autorce w kontakcie z uratowanymi. Zależało jej na tym, żeby została opisana historia młodych Amerykanek, które o niej napisały oraz żeby oddać głos uratowanym, dziś dawno dorosłym, dzieciom. Książka została już przetłumaczona na język niemiecki, w przygotowaniu są tłumaczenia na hebrajski i szwedzki.

Anna Mieszkowska jest historykiem teatru i z początku nie chciała się podjąć opisania tej niezwykle pasjonującej, ale i trudnej historii. Kiedy w roku 2003 poznała panią Sendlerową i dowiedziała się, że nikt jeszcze o niej książki nie napisał, postanowiła wypełnić tę lukę. Irena Sendler udostępniła pani Mieszkowskiej materiały, zapiski i fotografie i w ten sposób została zapisana jedna z najbardziej niezwykłych historii ratowania ludzi w czasie drugiej wojny światowej. Książka miała 60 recenzji i omówień w prasie niemieckiej i jej autorka odbyła wiele spotkań z niemieckimi uczniami i studentami. W ten sposób historię polskiej bohaterki i własną poznają również młodzi Niemcy; ambasador Niemiec odwiedził niedawno panią Sendlerową w Warszawie. Pewien niemiecki dziennikarz, który również widział się z panią Sendlerową zadał jej prowokacyjne pytanie, kogo się bardziej bała w czasie wojny: Niemców czy Polaków? Irena Sendler odpowiedziała na to, że „strach nie zna narodowości”.

W 1989 roku powstała w Polsce organizacja „Dzieci holocaustu”. Kieruje nią Elżbieta Ficowska, uratowana przez Irenę Sendlerową.

Irena Sendlerowa otrzymała w Izraelu w 1965 roku medal „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata”. Nazwiska 20000 osób z całego świata, które ratowały Żydów, są wyryte w Izraelu jako sprawiedliwi. Wśród nich jest 6000 Polaków.

3 2 3