Pilne!!!!!!! Na jutro !

Napisałam wypracowanie z Polskiego pod tytułem : Moje największe osiągnięcie . Potrzebuje szybkiego sprawdzenia i ewentualnych poprawek . Od razu mówię że nie jestem dobra z polskiego . ; D

W zeszłe lato wyjechałam na obóz konny wraz z moją przyjaciółką Rozalią. Było świetnie. Cztery godziny dziennie jeździłyśmy na przydzielonych nam wierzchowcach. Nasza sielanka trwała tydzień. Dzień piąty ropoczął się fatalnie. Wylałam na siebie herbatę, ubrudziłam się kanapką posmarowaną nutellą, a na dodatek trenerka ogłosiła konkurs konny, w którym każdy musiał wziąć udział. Nie byłam z tego faktu zadowolona. Dostałyśmy kartkę, na której napisany był plan. Bardzo się bałam, gdyż na przygotowanie miałyśmy tylko dwie godziny. Czas płynął nieubłaganie, a ja wciąż musiałam wprowadzić wiele poprawek. O godzinie 14:00 każda z nas miała gotowego konia. Moim wierzchowcem była Dziewka. Wystartowałam jako ostatnia, co przysporzyło mi jeszcze więcej stresu, ponieważ wszyscy dobrze wypadli. Poprzeczka była więc podniesiona. Na znak gwizdka ruszyłam. Po kolei pokonywałam wszystkie przeszkody, przechodząc co chwilę z kłusu w galop. Krew buzowała mi w skroniach, a dłonie pociły się na wodzach. Nie spodziewałam się, że tak dobrze mi pójdzie. Po chwili zostały ogłoszone wyniki. Zdobyłam największą ilość punktów, co pozwoliło mi uzyskać pierwsze miejsce. Byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa.
Zaczęłam skakać z radości. Chwilę później wywołano mnie po nagrodę. Nikt nie jest w stanie opisać towarzyszących mi emocji i adrealiny podczas jazdy w konkursie. Z pewnością było to zarazem moje największe osiągnięcie i najlepszy dzień w moim życiu .

2

Odpowiedzi

2009-12-03T17:37:05+01:00
W zeszłe lato wyjechałam na obóz konny wraz z moją przyjaciółką Rozalią. Było świetnie. Cztery godziny dziennie jeździłyśmy na przydzielonych nam wierzchowcach. Nasza sielanka trwała tydzień. Dzień piąty rozpoczął się fatalnie. Wylałam na siebie herbatę, ubrudziłam się kanapką posmarowaną nutellą, a na dodatek trenerka ogłosiła konkurs
konny, w którym każdy musiał wziąć udział. Nie byłam z tego faktu zadowolona. Dostałyśmy kartkę, na której napisany był plan. Bardzo się bałam, gdyż na przygotowanie miałyśmy tylko dwie godziny. Czas płynął nieubłaganie, a ja wciąż musiałam wprowadzić wiele poprawek. O godzinie 14:00 każda z nas miała gotowego konia. Moim wierzchowcem była Dziewka. Wystartowałam jako ostatnia, co przysporzyło mi jeszcze więcej stresu, ponieważ wszyscy dobrze wypadli. Poprzeczka była więc podniesiona. Na znak gwizdka ruszyłam. Po kolei pokonywałam wszystkie przeszkody, przechodząc co chwilę z kłus w galop. Krew buzowała mi w skroniach, a dłonie pociły się na wodzach. Nie spodziewałam się, że tak dobrze mi pójdzie. Po chwili zostały ogłoszone wyniki. Zdobyłam największą ilość punktów, co pozwoliło mi uzyskać pierwsze miejsce. Byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa.
Zaczęłam skakać z radości. Chwilę później wywołano mnie po nagrodę
. Nikt nie jest w stanie opisać towarzyszących mi emocji i adrenaliny podczas jazdy w konkursie. Z pewnością było to zarazem moje największe osiągnięcie i najlepszy dzień w moim życiu .








Poprawione! :)
2009-12-03T17:38:33+01:00
Błędów nie widzę ;)
Nie mam pojęcia jak twoja nauczycielka ocenia ale myśle ze na 4.