POPRAWI MI KTOŚ?? TO NA OCENKĘ PLIS!! UZNAJE NAJLEPSZĄ ODP!!

Widmo za życia było chytrym i okrutnym człowiekiem. Nie potrafiło pomóc ludziom w potrzebie, a nawet jeszcze bardziej pogarszało sytuację. Widmo w tajmeniczy sposób było połączone z pasterką...
Kilka lat temu w małej wiosce zwanej " Blue Village" za mąż wyszła młoda pasterka zwana Jagienką. Jako męża wybrałą sobie najpiękniejszego mężczyznę z wioski którego wołano jako Jacka. Mężczyzna z zawdu był handlarzem więc wyjeżdżając w trasę zostawiał żonę samą. Pewnego wieczoru po długiej nieobecności męża pasterka zaniepokoiła się (wtedy jeszcze nie bło telefonów komórkowych) i wyruszyła za mężem. Po kilku godzinach jazdy dogoniła małżonka który, ku jej zdziwieniu, nie był sam a z młodą i piękną kobietą u boku. Jagienka nie mogąc dusić w sobie żalu wykrzyczała mężowi że to już koniec. Mina Jacka nie wróżyła nic dobrego... Po kilku dniach straż konna odnalazła Jacka przeciętego mieczem w rzece. Jacek został ukarany za swoje czyny. Jako widmo zabrano mu zdolność mówienia jak i porozumiewania się z ludźmi żyjącymi na ziemi, nie może także trafić do nieba. Błąka się po ciemnych uliczkach cmentarza w nadzieji że kiedyś Jagienka mu wybaczy.

2

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-03T19:02:25+01:00

Widmo za życia było chytrym i okrutnym człowiekiem. Nie potrafiło pomóc ludziom w potrzebie, a nawet jeszcze bardziej pogarszało sytuację. Widmo w tajemniczy sposób było połączone z pasterką...
Kilka lat temu w małej wiosce zwanej " Blue Village" za mąż wyszła młoda pasterka zwana Jagienką. Jako męża wybrała sobie najpiękniejszego mężczyznę z wioski którego wołano jako Jacka. Mężczyzna z zawodu był handlarzem więc wyjeżdżając w trasę zostawiał żonę samą. Pewnego wieczoru po długiej nieobecności męża pasterka zaniepokoiła się (wtedy jeszcze nie było telefonów
komórkowych) i wyruszyła za pasterzem. Po kilku godzinach jazdy dogoniła małżonka który, ku jej zdziwieniu, nie był sam a z młodą i piękną kobietą u boku. Jagienka nie mogąc dusić w sobie żalu wykrzyczała mężowi że to już koniec. Mina Jacka nie wróżyła nic dobrego... Po kilku dniach policja konna odnalazła Jacka przeciętego mieczem w rzece. Jacek został ukarany za swoje czyny. Jako widmo zabrano mu zdolność mówienia jak i porozumiewania się z ludźmi żyjącymi na ziemi, nie może także trafić do nieba. Błąka się po ciemnych uliczkach cmentarza w nadziei że kiedyś Jagienka mu wybaczy.

Teraz jest wszystko ok. :]
2009-12-03T19:02:22+01:00
Widmo za życia było chytrym i okrutnym człowiekiem. Nie potrafiło pomóc ludziom w potrzebie, a nawet jeszcze bardziej pogarszało sytuację. Widmo w tajmeniczy sposób było połączone z pasterką...
Kilka lat temu w małej wiosce zwanej " Blue Village" za mąż wyszła młoda pasterka zwana Jagienką. Jako męża wybrałą sobie najpiękniejszego mężczyznę z wioski, na którego wołano Jacek. Mężczyzna z zawdu był handlarzem, więc wyjeżdżając w trasę zostawiał żonę samą. Pewnego wieczoru po długiej nieobecności męża pasterka zaniepokoiła się i wyruszyła za pasterzem. Po kilku godzinach jazdy dogoniła małżonka, który ku jej zdziwieniu, nie był sam a z młodą i piękną kobietą u boku. Jagienka nie mogąc dusić w sobie żalu wykrzyczała mężowi, że to już koniec. Mina Jacka nie wróżyła nic dobrego...
Po kilku dniach policja konna odnalazła Jacka przeciętego mieczem w rzece. Jacek został ukarany za swoje czyny. Jako widmo zabrano mu zdolność mówienia jak i porozumiewania się z ludźmi żyjącymi na ziemi, nie może także trafić do nieba. Błąka się po ciemnych uliczkach cmentarza w nadzieji, że kiedyś Jagienka mu wybaczy.

Ogólnie ok.Wymyśl jeszcze jakiś tytuł i będzie 6