Odpowiedzi

2009-12-04T14:01:30+01:00
Najwazniejszym wydarzeniem w zyciu mojej rodziny bylo przyjscie na swiat mojego braciszka.Gdy mama pod koniec ciazy trafila do szpitala wszyscy bylismy przerazeni,nie moglismy znalesc sobie miejsca, a tata nonstop wydzwanial do szpitala i pytal sie o zdrowie mamy i synka w jej brzuszku.podejrzewam ze polozne mialy juz dosc tych ciaglych telefonow ale z drugiej strony rozumialy jego obawę i nerwy. w srodku nocy dowiedzielismy sie ze mama trafila na porodowke. nikt z nas nie mogl zasnac a ja biegalam do kuchni zeby robic tacie kawe i po srodki na uspokojenie. to oczekiwanie bylo straszne,nerwy jakie nam towarzyszyly byly nie do opisania.babcia z dziadkiem tez nie mogli spac i co chwile sie z nami kontaktowali.mama meczyla sie prawie pol nocy rodzac synka zapewne strasznie ja bolalo ale kobiety z regoly sa bardziej odporniejsze na bol od mezczyzn. gdy tata zadzwonil o 3 w nocy do szpitala juz wiedzial ze to zdrowy chlpczyk, mial 9 punktow na 10 i wazyl 2,900 kg.tata az sie poplakal i mocno mnie przytulil mowiac o moim braciszku.bylismy tak szczesliwi ze kluczyki do samochodu same wpadaly nam do kieszeni zeby pojechac do mamy i brata ale wiedzielismy ze itak nas nie wpuszcza bo byl srodek nocy.gdy tylko zegar wybil 7.00 wpadlismy jak grom z jasnego nieba do samochodu i jak na sygnale pedzilismy do szpitala.cos niesamowitego trafilo w moje serce widzac taka mala kruszynke na lozku przy mamie az lza zakrecila mi sie w oki z reszta tacie tez.mama strasznie sie cieszyla przytulila mnie i pozwolila wziac brata na rece.nogi mialam jak z waty, balam sie ze zrobie mu krzywde ale dalam rade.tata i mama pozwolili mi wybrac imie dla brata a ja bez chwili zastanowienia powiedzialam Sebastian i tak juz zostalo. po pary dniach mama z Sebkiem wrocili do domu a my z tata na ta okazje zrobilismy powitalna impreze.mama strasznie sie ucieszyla,plakac jej sie chcialo jak widziala mnie siedzaca z braciszkiem na fotelu.oczywiscie tego wieczoru pomoglam mamie przy dzidzusiu zeby mogla sobie odpoczac.teraz Sebastian ma juz 3 latka i jest moim ukochanym braciszkiem.Zycie bym za niego oddala i bardzo go kocham.ile tylko moge pomagam mamie w opiece nad mim i zawsze bede pomagala.nawet jak bedzie mial 18 lat to itak bede sie o niego martwila i bede sprawdzac wszystkie jego dziewczyny bo strasznie jestem o niego zazdrosne.
popraw sobie bledy,pozdrawiam