Odpowiedzi

2009-12-04T18:55:54+01:00
Księdzu Janowi Twardowskiemu chodziło o to że możemy za późno dostrzec daną osobę, następuje to nadzwyczaj w chwili śmierci. Nie zauważamy jej w czasie jej wędrówki po ziemi lecz wtedy gdy nas opuszcza. Wtedy dopiero ją zauważamy. Możemy jej nie okazywać swoich całych uczuć która daną osobę darzymy lub do końca nie wiemy że tak jest, dlatego tak ważne są szczere uczucia, nie ukrywane przed innymi osobami, wtedy dana osoba będzie się czuła czegoś warta, kochana. "Śpieszmy się kochać ludzi... tak szybko odchodzą...."
2009-12-04T19:28:05+01:00
"Śpieszmy się kochać innych" - w tej maksymie zawarta jest bardzo ciekawa i wzruszająca myśl. Chodzi o to , że kiedy człowiek żyje my nie szanujemy go i nie kochamy. Kiedy ludzie umierają bardzo źle się dzieje. Wtedy zostajemy "oświeceni" i widzimy , że to co złego zrobiliśmy dla drugiego człowieka "zabija" nas od środka - zabija naszą duszę. Właśnie wtedy zaczynamy płakać i modlić się o przebaczenie do Boga. Teraz kiedy napisałem/napisałam wytłumaczenie mogę całkowicie w jednym zdaniu określić o co chodzi w tej maksymie - " Ks. Jan Twardowski miał na myśli to , że zaczynamy kochać człowieka kiedy brakuje go w naszym sercu , więc musimy go szanować podczas życia , żeby kiedy zabraknie go w naszym życiu mieć chociaż odrobinkę szczęścia".