Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-04T22:58:20+01:00
5 marca 1940 r. Biuro Polityczne podjęło decyzję o wymordowaniu polskich oficerów. Podpisali ją Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan, Kalinin, Kaganowicz. 14 marca NKWD przystąpiło do wykonywania decyzji. 13 kwietnia 1943 r. Niemcy ogłosili odkrycie dołów z ciałami polskich oficerów w Katyniu. Trzy dni później rząd RP zwrócił się do Międzynardowego Czerwonego Krzyża z wnioskiem o zbadanie miejsca zbrodni. W odpowiedzi 25 kwietnia ZSRR zerwał stsunki dyplomatyczne z Polską. Zbrodniarze sowieccy poczuli się urażeni wnioskiem polskiego rządu, twierdzili, że są niewinni. Latem 1981 r. rozpoczął się proces kierownictwa Konfederacji Polski Niepodległej. Byłem jedynym z czterech oskarżonych w tym procesie. Zarzucano nam próbę obalenia ustroju PRL przemocą, a jednym z dowodów było to, że wskazywaliśmy na Sowiety jako sprawcę zbrodni w Katynia.
9 2 9
2009-12-04T23:00:59+01:00
Kłamstwo Katyńskie to ukrywanie wszystkich tajnych raportów, cenzurowanie wszystkich wiadomości itp po to by prawda o zbrodni katyńskiej nie wyszła na jaw. nie robiono tego jednak by pomóc Stalinowi lecz wymagała tego strategia wojenna
5 4 5
2009-12-04T23:04:54+01:00
KŁAMSTWO KATYŃSKIE
Nim dnia 5 marca 1940 roku Stalin, Beria, Woroszyłow, Mołotow,
Mikojan, Kalinin i Kaganowicz wydali i podpisali rozkaz wymordowania
polskich oficerów, policjantów i funkcjonariuszy KOP, ludzie ci znaleźli
się w sowieckiej niewoli – będącej skutkiem wiarołomnej napaści
ZSRS na broniącą się przed Niemcami Polskę. 17 września faktycznie
oznaczał dla ponad dwudziestu tysięcy reprezentantów polskiej inteligencji
wyrok śmierci. Dla Polski zaś utratę znacznej części warstwy
przywódczej – co miało odegrać niebagatelną rolę w latach powojennych
w trakcie „utrwalania władzy ludowej” w naszym kraju.
Paradoksalne jest w tym wszystkim to, że część polskich inteligentów – oficerowie rezerwy
(mimo niezwykle intensywnych niemieckich działań uderzających w elity, a prowadzonych w latach
1939–1945) znajdowała „ochronę” w niemieckich obozach jenieckich, a ginęła od strzału
w tył głowy z rąk funkcjonariuszy państwa niebędącego w stanie wojny z Rzeczpospolitą.
Na dobrą sprawę do dziś nie wiemy, jakie były zasadnicze przyczyny wydania polecenia
mordu na Polakach – wspomina się często o zemście za porażkę w roku 1920, uwarunkowaniach
ideologicznych, rzadziej napomykając o bardzo wyraźnym rosyjskim (sowieckim)
antypolonizmie i chęci zainstalowania w Polsce „nowej władzy”, co wymagało „oczyszczenia
przedpola” z trudnego do opanowania patriotycznego elementu inteligenckiego. Na dziwaczną
koincydencję faktów zwracał uwagę w „drugim obiegu” Dariusz Fikus, pisząc: „W
kwietniu nastąpiło zerwanie stosunków dyplomatycznych między rządem polskim a sowieckim.
Pretekstem była sprawa katyńska [...] 30 czerwca następuje aresztowanie przez Niemców
»Grota«-Roweckiego, Komendanta Głównego AK w Warszawie, a 5 lipca w katastrofie
pod Gibraltarem ginie premier i Wódz Naczelny, gen. Władysław Sikorski. Trudno o większe
nagromadzenie fatalnych wydarzeń”1. Z perspektywy czasu widać rzeczywiście, że przypadku
tu nie było, a wręcz przeciwnie – tak rozpoczęło się ujarzmianie Polski i narzucanie jej „nowego
systemu”. Jednym z kroków w tym kierunku była likwidacja jej warstw przywódczych.
Zarówno te właśnie kwestie, jak i późniejszy rozwój sytuacji politycznej na terenie Polski wpłynęły
zasadniczo na powstanie atmosfery, w której „Katyń” musiał być i był zakłamywany.
Mit założycielski PRL-u, a później cała konstrukcja ideologiczna Polski Ludowej nie zniosłyby
ujawnienia prawdy o tym bezprzykładnym mordzie, który możemy bez obawy popełnienia
błędu prawnego (i wbrew dzisiejszym twierdzeniom rosyjskiej prokuratury) określić
mianem ludobójstwa. Fakt ujawnienia go delegalizowałby bowiem i czyniłby zupełnie niewiarygodną
sowiecko-polską „przyjaźń”. Kazałby też pytać o motywy „wyzwolenia” Polski
przez ZSRS, tak różne przecież od tych deklarowanych oficjalnie.
5 4 5