Dokończ rozpoczętą pracę, stosując w niej opis przeżyć wewnętrznych.

Stałem za kulisami. Z uwaga obserwowałem występ moich kolegów. Byli wspaniali. Swobodnie poruszali się po scenie, budząc zachwyt widowni.
W pewnej chwili poczułem na ramieniu czyjąś dłoń. To pani. Spojrzała na mnie i cichutko powiedziała:
-za chwilę twoja kolej. Przygotuj się.
W tym samym momencie ogarnął mnie...

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-05T10:43:43+01:00
Lęk. W tej chwili chciałem być gdziekolwiek byle najdalej stąd. W sercu głos podpowiadał mi: Idz i nie bój się. Czułem, że z każdą sekundą tracę swoją odwagę. Nadeszła ta chwila. Wszedłem na scenę i nie mogłem nic z siebie wykrztusić. Zapomniałem mojej roli... I co teraz? - zapytałem siebie. Zrobię z siebie idiotę, stojąc na środku sceny milczą. Setki tysięcy ludzi oglądało ten występ, a ja miałem wszystko zepsuć. Ogarnij się i przypomnij sobie rolę - powiedziałem do siebie półszeptem. Udało się. Wykrztusiłem z siebie jedno słowo, a reszta poszła jak po maśle. Teraz jeszcze kilka skoków, obrotów i potem taniec towarzyski. Śmigałem po scenie jak szybowiec. Poczułem, że strach mnie już opuścił i powróciła odwaga. Widzowie przykuwali wzrok właśnie we mnie, lecz ten tajemniczy wzrok już na mnie nie działał. Czułem się tak samo normalnie jak by to była zwykła próba. Los nie pozwolił długo mi się cieszyć. Biegnąc potknąłem się o wystającą deskę i przewróciłem się. Nie mogłem wstać. Poczułem ogromny ból w nodze. Wszyscy wlepiali ślepia teraz tylko we mnie. Na scenę wkroczyła pani Menter. Pomogła mi wstać, a reszcie kazała się ukłonić i zejść ze sceny. Myślałem, że zaraz się popłaczę. To wszystko przeze mnie. Okazało się, że mam złamaną nogę i muszę jechać do szpitala. Występ skończył się porażką opublikowaną w gazecie.