Proszę was o pomoc w napisaniu jakiegoś oryginalnego sprawozdania z wycieczki do Zakopanego lub innego ciekawego miejsca w Polsce :D
Także mam do Was pytanko:
-Czy w sprawozdaniu muszą być TYLKO 3 akapity czy może być ich więcej?

3

Odpowiedzi

2009-12-05T16:01:27+01:00
W sprawozdaniu musi być: początek, rozwinięcie i zakończenie.W rozwinięciu może być kilka akapitów. :)
Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-05T16:03:11+01:00
Przebieg wycieczki:

Po wyjeździe z Wrocławia pierwszy przystanek czekał nas w Tarnowskich Górach. Tam zwiedziliśmy nieczynną kopalnię rud srebronośnych. Po zejściu do starego szybu wsiedliśmy do łódek i płynęliśmy wykutym w skale chodnikiem odwadniającym o długości 600 m, zwanym Sztolnią Czarnego Pstrąga. Było to niezwykłe przeżycie, wymagające niejednokrotnie pokonania wewnętrznych lęków i obaw.

Po tej „wyprawie do wnętrza ziemi” zjedliśmy z apetytem obiad w Siewierzu, dawnej stolicy biskupiego Księstwa Siewierskiego i zgodnie z rzymską zasadą post coenam mille passus meabis, czyli „po jedzeniu przemierz tysiąc kroków”, spacerkiem zwiedziliśmy miasto z ruinami późnogotyckiego zamku biskupiego.

Poranne wstawanie i ilość wrażeń sprawiły, że dalsza część drogi upłynęła na drzemce. Około godziny 18-tej dotarliśmy do miejsca noclegu – Radkowic pod Chęcinami. Po rozlokowaniu i rozpakowaniu rzeczy, wyznaczona ekipa przygotowała kolację, a inni uczniowie posprzątali po posiłku. Ten zwyczaj obowiązywał przez cały nasz pobyt na wycieczce. Wyspani i pełni energii chłopcy wypróbowali jeszcze swe siły w futbolu na pobliskiej łące pod czujnym okiem arbitra – naszego kierowcy, pana Jacka.

Drugi dzień to zwiedzanie Jaskini Raj – odkrytej w 1963 roku, ze wspaniałą szatą naciekową. Uczniowie poznali mechanizmy powstawania jaskiń i zjawisk krasowych. Nie lada przeżyciem było pojawienie się w jaskini żywego nietoperza.

Obiad czekał na nas w Chęcinach. Tam też zwiedziliśmy rynek oraz ruiny zamku królewskiego. Dzieci poznały historię zamku oraz rodzaje uzbrojenia w dawnej Polsce, od średniowiecza po wiek XVIII. Można było przymierzyć hełm z XV wieku i misiurkę z XVII, spróbować podnieść miecz oraz szablę, a nawet włożyć ręce i głowę w gąsior – dawne narzędzie kary dla chłopów. Dzięki uprzejmości pana prowadzącego wystawę, uczniowie utrwalili wiadomości o sarmatyzmie i przypomnieli sobie, jak wyglądał strój szlachecki w XVII – XVIII wieku.

Wieczorem czekała nas jeszcze jedna atrakcja – właściciel pensjonatu, w którym mieszkaliśmy oprowadził dzieci po swoim gospodarstwie i pokazał mieszkające w nim zwierzęta. Dzieci mogły też dosiąść (większość po raz pierwszy w życiu) kucyka szetlandzkiego – Amadeusza i osiołka – Rudiego. Wszyscy dzielnie pokonali obawy i opory, a niektórzy ujawnili całkiem spore uzdolnienia kawaleryjskie. Chętni uczniowie mogli uczestniczyć w pielęgnacji zwierząt.

Kolejny, trzeci dzień wycieczki to wspinaczka na Łysą Górę (594 m), gdzie jest posadowiony Święty Krzyż – stare sanktuarium narodowe z relikwiami Krzyża Świętego. Drogą Królewską, którą szedł kiedyś sam Władysław Jagiełło przed bitwą pod Grunwaldem, mozolnie pięliśmy się pod górę, oglądając fragment Puszczy Jodłowej i gołoborze. Znajdowaliśmy się w Świętokrzyskim Parku Narodowym. Na szczycie zwiedziliśmy klasztor pobenedyktyński, obecnie zamieszkały przez ojców oblatów. Poznaliśmy bogatą, czasem tragiczną historię tego miejsca i jego dzień dzisiejszy. Co odważniejsi mogli przyjrzeć się z bliska zmumifikowanym szczątkom doczesnym księcia Jeremiego Wiśniowieckiego – jednego z bohaterów „Ogniem i mieczem” H.Sienkiewicza. W jadłodajni benedyktyńskiej ugoszczono nas hojnie domowym obiadem. Potem trudna droga w dół i odpoczynek przy ognisku dzięki gościnności pani Ani z Zelejowej. Bohaterskiego pieczenia kiełbasek podjęli się nieliczni śmiałkowie, ale po koleżeńsku nie tylko dla siebie. Było też coś dla ducha – quiz z wiadomości zapamiętanych z wycieczki. Pierwsze miejsce przypadło Grzegorzowi Kachelowi, drugie – Natalii Rzepce, trzecie – Przemkowi Kowalewskiemu (wszyscy z klasy III ga). Walka była niezwykle zacięta, a bogatą wiedzą wykazali się też Marcin Pękała z klasy III gb i Małgosia Tot oraz Mateusz Zbierak z klasy III ga.

W piątek 16 maja, po spakowaniu rzeczy i dokładnym posprzątaniu pokojów, wyruszyliśmy w drogę powrotną. Po drodze czekała nas wizyta na Jasnej Górze – odwiedziliśmy tam kaplicę Cudownego Obrazu i bazylikę jasnogórską oraz odbyliśmy spacer po wałach. Uczniowie przypomnieli sobie bohaterską obronę klasztoru jasnogórskiego pod wodzą przeora ojca Augustyna Kordeckiego w czasie potopu szwedzkiego. W dalszym ciągu drogi powrotnej zjedliśmy obiad w miejscowości Przystajń i „pojąc” autokar wodą mineralną dotarliśmy szczęśliwie do Wrocławia.

Wycieczka była dla uczniów żywą lekcją, czasem bogatym w utrwalanie i zdobywanie nowych umiejętności, okazją do poszerzenia wiedzy o świecie i drugim człowieku – towarzyszu drogi. Niech potwierdzeniem tego będą słowa uczennicy klasy III ga Małgosi Tot – „Jak dobrze jest tu razem przy wspólnym stole”.


2009-12-05T17:48:04+01:00
Wiec tak w wprawozdaniu moze byc wiecej akapistow minimum 3 ! ;]


a wiec tak

W zeszłym tygodniu wraz z moimi rodzicami wybrałem się na cztero dniową wycieczkę do Egiptu. Wycieczka rozpoczęła się od przelotu samolotem do stolicy Egiptu – Kairu, gdzie mieliśmy nocleg. Od samego przylotu odczuliśmy zmianę klimatu. Podczas całego pobytu temperatura nie spadała poniżej 20 stopni Celciusza co było dosyć ciekawym przeżyciem z uwagi na to, że w Polsce temperatura nie przekraczała 0 stopni. Pierwszego dnia po przylocie miałem okazję zobaczyć piramidy w Gizie: Cheopsa, Chefrena, i Mykerynosa oraz tajemniczy posąg sfinksa. Resztę dnia spędziliśmy na samodzielnym zwiedzaniu Kairu. Następnego dnia odwiedziliśmy Muzeum Kairskie w którym zgromadzono największe skarby starożytnego Egiptu. Mięliśmy także okazję spłynąć rzeką Nil do Kom Ombo, którego największą atrakcją jest świątynia poświęcona Sobekowi, Hathorowi i Chonsunowi. Mogliśmy tam oglądać zmumifikowane zwłoki krokodyli. Trzeci dzień ułynął na wydaniu funtów egipskich, gdyż odwiedziliśmy fabrykę papirusu i perfum, oraz słynny bazar Khan El Khalili, gdzie kupiliśmy dużo pamiątek. Kolejny dzień spędziliśmy „w towarzystwie faraonów” ponieważ odwiedziliśmy Dolinę Królów, gdzie mieliśmy okazję podziwiać grobowiec Ramzesa VII oraz Tutenchamona. Wieczorem poszliśmy na długi spacer po okolicy, podczas którego mięliśmy okazję podziwiać piękne rośliny takie jak: akacje, palme daktylowe oraz niebieskie i białe lotosy. W ostatnim dniu uczestniczyliśmy w rejsie z przewodnikiem po Nilu. Przewodnik opowiedział nam o faunie i florze Egiptu. Mięliśmy nawet okazję zobaczyć żywego krokodyla.
Wycieczka bardzo mi się podobała, dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy, na temat tego pięknego kraju jakim jest Egipt. Zobaczyłem również wiele ciekawych miejsc i zabytków. Jestem pewien, że nie zapomnę tej wycieczki do końca życia i z pewnością będę chciał tam wrócić.Bardzo podobala mi sie ta wycieczka czekam na powtorke za rok.

;) mam nadzieje ze pomoglam ;D