W wierszu Leopolda Staffa "Tak. Bóg opuścił ziemię...", pamiętając, że powstał jako relacja na wydarzenia II wojny światowej, spróbuj odnaleźć elementy Hiobowej skargi. Na czym polega ponadindywidualny wymiar nieszczęścia, które dotknęło całą ludzkość? Co wg poety, pozwala ocalić nadzieję? W czym pochwała świata wyrażona przez współczesnego poetę zdaje się przypominać pochwałę głoszoną przez Hioba? Swoje refleksje wyraź w rozprawce na temat: "Czego doświadcza współczesny Hiob?"

Bardzo proszę o pomoc. Nie rozumiem tego zadania. Wiem kim był Hiob ale nie wiem jak napisać tę rozprawkę, jak zacząć. Najlepiej byłoby jakby ktoś mi ją napisał... Liceum mnie męczy doprowadza do depresji. Nienawidzę j. polskiego jako przedmiot w szkole.
Muszę te zadanie zrobić na poniedziałek.

1

Odpowiedzi

2009-12-06T01:29:05+01:00
Wiersz L. Staffa rozpoczyna się od stwierdzenia "tak". Dopiero później możemy w tym samym wersie dowiedzieć się na co podmiot liryczny odpowiada twierdząco: "Bóg opuścił naszą ziemię!" Zdanie wykrzyknikowe ma podkreślić jak ważne jest to stwierdzenia, już na samym poczatku mamy ogólny zarys puenty. Wszytkie cztery strofy wiersza pełne są porównań, hierboli, a nawet personifikacji Boga, porównująco go, co szokujące, do istoty ludzkiej odczuwającej ból, a nawet istoty która choć nadludzka, nie jest wyłączona z wielkiego koła życia, a więc rodzi się i ginie.
Autor wiersza parafrazuje do Hioba, do jego straszne losu, który mimo nieszcześć które po kolei spadają na niego i na jego rodzinę, nie wyrzeka się stwórcy nawet przy namowach najbliższych. Liryczne "ja" mówi nam w ostatniej strofie że mimo tak wielkiego cierpienia, które nas spotyka (a nie zapominajmy iż L. Staff w wierszu tym tak naprawdę porusza tragizm II wojny światowej) "błogostawiona jest ta ziemia" co może oznaczać, że chociaż obecne czasy są złe, jest nadzieja na lepsze jutro. Tragizm czasów wojny jest jednak tym straszniejszy dlatego iż dotyka całej ludzkości. Nie chodzi tutaj o jedną rodzinę, która traci cały dobytek, ale o miliony cierpień ludzkich. Nawet osoby które nie miały styczności osobiście z wojną, są naznaczone cierpieniem gdyż wychowały się w czasach zamętu i strachu, co musi destruktywnie wpływać na psychikę człowieka. Właśnie dlatego możemy mówić o ponadindywidualnym wymiarze nieszczęścia. Dzisiejszy Hiob doświadcza więc tego samego bólu i cierpienia na które cierpi ludzkość od wieków.
Wg. autora jedynym wyjściem jest cos o czym mówiłem już wczesniej: nadzieja. To ona sprawia że przezwyciężamy trudnosci dnia codzinnego, to dzieki niej mamy siłe, aby patrzeć w przyszłość bez strachu. To nadzieja jest naszą jedyną szansą.



spoko, poczekaj aż pójdziesz na studia, tam jest hardcore xD
nie pocieszam za bardzo co? ;p
3 3 3