Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-06T09:08:18+01:00
Paweł Obarecki przybył do Obrzydłówka porwany hasłami pozytywizmu „pracy u podstaw" bezpośrednio po ukończeniu studiów medycznych w Warszawie. Był wtedy młodym i bezinteresownym, szlachetnym i energicznym człowiekiem. Z zapałem zabrał się do pracy. Badał, leczył, rozdawał lekarstwa za bezcen, usiłował poprawić stan zdrowotności i higieny wśród prostego ludu. Wierzył w zwycięstwo prawdy! Ufał, że zmieni się prymitywne życie obrzydłowskiej biedoty, że wpoi aptekarzowi i jego spółce zasady uczciwego postępowania. Nie zrażał się mimo szykan (notoryczne wybijanie szyb w oknach) ze strony tych ostatnich.

„Zwycięstwo prawdy nie nastąpiło". Powoli entuzjazm doktora wygasał. Stwierdził, że wszystkie jego zabiegi nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Zniechęcił się. Porzucił szczytne ideały a swój krąg zainteresowań zawężył do rutynowo wykonywanej praktyki, obfitego wiktu i metafizycznych rozważań. Zarówno miejscowe towarzystwo, jak i obrzydłowski krajobraz napawały go nudą. Z biegiem czasu horyzont myślowy Obareckiego coraz bardziej zacieśniał się. Przywykł do nudy, do samotności, nie pociągały go już ogniska życia umysłowego, pracował dla pieniędzy. Pogodził się nawet ze swym przeciwnikiem - aptekarzem i podejrzewał się o to, iż mógłby nawet zawrzeć z nim spółkę.


Pisałam to sama, nie wiem czy to dobre.. jak coś to powiedz ze zle to poprawię :) pzdr ;*
1 5 1