Odpowiedzi

2009-12-06T10:22:28+01:00
Kraków, dn.6.12.2009r.
Drogi żono!
Na wstępie chciałbym zapewnić Cię, że nic mi nie jest i że jestem szczęśliwy.
Zapewne domyślasz się, że wybrałem życie w samotności, życie z Bogiem. Podróżuję po świecie, modlę się, wychwalam Boga. Prowadzę żebracze życie. Całkowicie poświęcam się temu co robię. Czasami myślę o Was i bardzo tęsknię, ale Bóg pomaga mi wytrwać. Przepraszam, że zrobiłem Wam coś takiego, nie informując wszystkich, że zniszczyłem Ci życie. Mam nadzieję, że mi to kiedyś wybaczysz, zrozumiesz. Bardzo Cię proszę - ułóż sobie życie na nowo. Jesteś młoda, piękna. Nie czekaj na mnie, ja już nie wrócę. Mam do Ciebie tylko jedną prośbę: pomódl się kiedyś za mnie, żebym wytrwał w tym co robię. Ja zapewniam Was wszystkich o swojej modlitwie. W ten sposób chcę Wam to wszystko wynagrodzić.
Jestem tu szczęśliwy. Mam nadzieję, że Wy też jesteście. Nie szukajcie mnie. To nic nie da, nie wrócę. Z głębi serca życze Ci wszystkiego najlepszego. Spotkamy się w niebie.
Aleksy