Odpowiedzi

2009-06-09T19:32:58+02:00
Dobry duch

Pewnego dnia gdy dzieci poszły na zamek, zgubiły się. Nadchodziła noc. Dzieci bardzo bały się, gdyz nie wiedziały gdzie są.

W końcu usłyszały jakieś świsty i szelest. Nie bały się, ponieważ myślały że ktoś po nich idzie. po chwili urzały ducha. Krzyknęły ! Ale nie przestraszyły sie gdyż Janek zobaczył, że duch płacze.
Lucja zapytała go :
-Czemu płaczesz duchu?
-Każdy się mnie boi i uwarza, że jestem zły. A jak sie chce tylko z kims zaprzyjaźnić. Odrzekł Duch.
Dochodzila północ, gdy Kasia rzekła:
-Zgubiliśmy się i nie wiemy jak sie możemy stąd wydostać?
- Zaczekajcie! Muszę coś sprawdzić.
Piętnaście minut później duch był spowrotem.
-Widziałem jakiś ludzi, chyba was szukają.
-To zaprować nas tam! -krzyknęła Basia.
-Nie zaprowadzę was gdyż wy nie przejdziecie przez ściany.
Ale zaprowadzę was do wyjścia. Później dzieci znalazły swoich rodziców i wróciły do domu.
Ta przygoda pomogła zrozumieć dzieciom, że nie każdy duch jest zły i zrozumiały także, że należy pilnować się grupy, gdyż można się zgubić. Na pewno najadły się strachu, ale wyciągnęły wnioski


ZA TO OPOWIADANIE MÓJ BRAT DOSTAŁ 4
22 3 22
2009-06-09T19:45:25+02:00
A może być z lektury "Ania z zielonego wzgórza"?
jeśli tak to pisze.

"Podwieczorek i jego opłakane skutki"

Pewnego słonecznego dnia Maryla pozwoliła Ani zaprosić Diąnę na podwieczorek. W trym dniu kobieta pojechała do Carmody i Ania była panią domu.
Cuthbertowa pozwoliła panience poczęstować przyjaciółkę herbatą, ciastkami, keksem, konfiturami i sokiem malinowym. Gdy Diana już przyszła dziewczynki, przywitały się i zaraz poszły do sadu, aby zjeść pyszne jabłka. Potem przyszły do domu i jak na gospodynię przystało - Ania poczęstowała przyjaciółkę tym, co miała dobrego. Gdy zachęcała Dianę do napicia się "soku malinowego", młoda gospodyni nie wiedziała, że jest to wino porzeczkowe... Diana nigdy wcześniej nie piła wina, więc myślała, że jest to sok malinowy. Smakował trochę inaczej niż ten. którym częstowała pani Linde, ale uważała, że Maryla robi inny, a zarazem pyszny napój z malin. Gdy dziewczynka wypiła trzy szklanki "soku", źle się poczuła i poszła do domu. Ania nie zauważyła nic nadzwyczajnego w zachowaniu przyjaciółki. Niestety matka Diany od razu wyczuła, że to było wino i zabroniła spotykać się jej z panną Shirley. Myślała, że Ania zrobiła to celowo. Przez dłuższy czas dziewczyny nie mogły się spotykać.
Ania chciała być już samodzielna, ale nie za dobrze jej to wyszło... Na szczęście nie z jej winy!
8 3 8