Odpowiedzi

2009-12-06T18:50:46+01:00
Wiesz, mnie przeszkadza obojętność i chamstwo ale i zbytnia nadgorliwość sprzedawcy.
Jeśli wejdę do sklepu i nie szukam akurat niczego konkretnego, to chcę w spokoju obejrzeć asortyment, może mi coś "wpadnie w oko". W tym momencie uprzejmy sprzedawca nie będzie przeszkadzać, zapyta tylko czy w czymś pomóc, i po moim "dziękuję", odejdzie, dając mi spokojnie zapoznać się z ofertą. Sprzedawca namolny zaczyna od razu mi wciskać towar "to na pani świetnie będzie leżało", "to jeszcze lepiej", "to akurat jak na panią szyte", Zazwyczaj w takiej sytuacji robię w tył zwrot i wychodzę ze sklepu, nie mam ochoty wysłuchiwać zachwalania każdej szmatki. Jeśli będę potrzebowała pomocy to o nią poproszę.
Kilka razy dokonałam zakupu
z prawdziwą przyjemnością, gdy sprzedawca w odpowiednim momencie wyrastał jak spod ziemi informując np. że ten kostium jest dostepny także w innych rozmiarach. Ale to już trzeba miec naprawdę wyczucie, żeby nie zamęczyć klienta
ale i nie pozostawić go samemu sobie. Sytuacje gdy chodzę po sklepie z ciuchem na wieszaku i sama muszę szukac sprzedawcy, który sobie plotkuje z koleżankami, nie należą do przyjemnych.

Co jeszcze przeszkadza?
Patrzenie na ręce. Takie uporczywe śledzenie każdego gestu. Czuję się wtedy od razu jak podejrzana o złodziejskie skłonności. Wolę wyjść i zrezygnować z zakupu.


Aha, i najgorsza rzecz pod słońcem. Sprzedawca - palacz. Od razu omijam taki sklep czy stoisko szerokim łukiem. Smród nikotyny mnie odrzuca.