Odpowiedzi

2009-03-30T13:52:24+02:00
KRYZYS RELIGIJNY, KTÓREGO ROZPACZAJĄCY OJCIEC DOŚWIADCZA, OSIĄGA TUTAJ SWOJE APOGEUM.NIE BACZĄC CO MÓWI ANI JAK TO ZOSTANIE ODEBRANE, PONIEWAŻ JEGO EMOCJE BIORĄ GÓRĘ NAD ROZUMEM, PODMIOT LIRYCZNY STWIERDZA, ŻE FRASZKĄ I NICZYM JEST CNOTA, KTÓRĄ PRZEZ CAŁE ŻYCIE WYSŁAWIALI.W OBLICZU DOŚWIADCZONEJ TRAGEDII ZAWODZI WSZYSTKO:MODLITWA, POBOŻNOŚĆ WIARA I DOBRO.JEST ZDANIA ŻE NAD LUDZKIM LOSEM CIĄŻY FATUM, KTÓRY O NIC I NIKOGO NIE DBA. W WALCE Z NIM ZAWODZI TAKŻE ROZUM, KTÓREMU NIEPOTRZEBNIE SIĘ UFA, MOŻNA SIĘ BOWIEM TYLKO ZAWIEŚĆ.OSTATNIE WERSY TO JAKBY OPAMIĘTANIE. POETA REFLEKTUJE SIĘ, DOCHODZĄC DO WNIOSKU, ŻE WSZYSTKIE TE SŁOWA MÓWIŁ W AFEKCIE I NIEBACZNIE MOŻE SPOWODOWAĆ, ŻE NAWET POCIECHA PŁYNĄCA Z WIARY I ROZSĄDKU MOŻE MU ZOSTAĆ ODEBRANA. WYDAJE SIĘ ŻE PO GWAŁTOWNYM RUCHU NADEJDZIE NARESZCIE MOMENT USPOKOJENIA I CISZY, POGODZENIA SIĘ Z LOSEM I SAMYM SOBĄ