Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-06T20:58:59+01:00
Młody, uzdolniony. Od dziecięcych lat kształcony przez utalentowanych rodziców. Niestety chorowity i źle potraktowany przez los.

Reporter: Panie Krzysztofie, jest wojna, czas trudny dla młodego obywatela. czym się Pan obecnie zajmuje? Co pan robił przed wojną?

Baczyński: Przez II wojną światową zdałem maturę w gimnazjum im. Stefana Batorego. Po egzaminie dojrzałości zostałem w stolicy, aby uczestniczyć w Tajnych Kompletach Polonistyki. Było to dla mnie bardzo ważne, gdyż właśnie z polonistyką chcę wiązać swój zawód. Potem wstąpiłem do Harcerskiej Grupy szturmowej, do której nadal należę. Dzięki niej powstał batalion „Zośka”

R.: Czy dobrze się Pan uczył?

B.: Uczyłem się przeciętnie. (śmiech) Trzeba przyznać, że język polski był moim ulubionym przedmiotem. To właśnie z niego miałem najlepsze oceny …

R.: Zechce pan rozmawiać o sprawach prywatnych?

B.: No … tak, ale o czym?

R.: Czy może pan powiedzieć coś o żonie?

B.: Oczywiście. Moja zona nazywa się Basia, Barbara Drabczyńska. Jest najukochańszą, najinteligentniejszą i najpiękniejszą kobietą, którą kiedykolwiek mogłam spotkać.

R.: A jak już mówimy o Pana małżonce, to kiedy odbył się Wasz ślub?

B.: 3 czerwca 1942 roku. (wzruszenie) Na naszym ślubie nie zabrakło rodziny oraz znanych poetów i krytyków literackich. Tego pięknego dnia, chociaż wojennego nie zaponę po grób!

R.: Teraz pytanie mniej osobiste. Jak już od kilku lat wiemy, pisze Pan wiersze. Proszę powiedzieć o czym one mówią i jakie refleksje powinien mieć odbiorca czytający Pana poezję?

B.: Otóż moje wiersze mówią o wszystkim co ludzkie. Mówią o miłości, odrobinie ciepła, żalu i smutku. Są to wiersze skierowane do mojej żony, moich rodziców jak i dla bezpośrednich odbiorców. Poruszają sprawy sercowe i wojenne. Moja poezja ujawnia rzeczywistość jaka nas otacza …

R.: Panie Krzysztofie, czy posiada Pan plany na przyszłość?

B.: Każdy ma. Po wojnie chciałbym kupić dom. (radość)

R.: I coś jeszcze???

B.: Ha, ha, a co to za dom bez dzieci. Marzy mi się parę rozrabiaków.

R.: Lubi Pan dzieci?

B.: Dzieci są urocze. Przynoszą tyle radości …

R.: A jakim był Pan dzieckiem?

B.: Bardzo spokojnym. Nigdy nie dochodziło do bójek. Moja choroba zmieniła mnie w całości. Często chorowałem, co powodowało nieobecności. Miałem w szkole dużo zaległości, ale mogłem liczyć na kolegów i rodziców …

R.: Kto „zaraził” Pana „miłością” do poezji?

B.: Rodzice. Matka moja pisała książki dla dzieci. Była tez nauczycielką. Ojciec był znanym krytykiem literackim. I to nie zdziwiło chyba nikogo, że i mnie się to spodobało.

R.: Ma Pan jakieś marzenia?

B.: Tak. Chciałbym wydać książkę z moją poezją. Marzy mi się też wielu czytelników, a końcu dla nich piszę …

R.: Mam nadzieję, że wszystko się Panu spełni. Życzę lepszego zdrowia i dużo miłości.

B.: Dziękuję!

R.: A ja dziękuję za wywiad.

2 5 2