Macie przeczytac ten tekst i potem ulozyc swoimi slowami opowiadanie o im prosze o pomoc daje 25 pkt !!
Prosze na szybko !

Przyjaciele

Nie masz teraz prawdziwej przyjani na swiecie;
Ostatni znam jej przyklad w Oszmianskim powiecie.
Tam zyl Mieszek, kum Leszka i kum Mieszka Leszek,
Z tych co to : gdzie ty, tam ja - co moje, to twoje.
Mówiono o nich, ze gdy znalezli orzeszek,
Ziarnko dzielili na dwoje;
Słowem, tacy przyjaciele,
Jakich i wten czasa liczono niewiele.
Rzekłbyś: dwój duch w jednym ciele.

O tej swoej przyjazni raz w cieniu dabrowy
Kiedy gadali, laczacy swoje czule mowy
Do kukań zozul i krakan gawronich,-
Ali ryknelo raptem cos klo nich.
Leszek na dąb; nuz po pniu skakac jak dzięciołek.
Mieszek tej sztuki nie umie,
Tylko wyciaga z dolu rece: ,,Kumie!"
Kum już wylazł na wierzchołek.

Ledwie Mieszkowi był czas zmruzyc oczy,
Zbladnac, pasc na twarz: a juz niedziec kroczy.
Trafia na cialo, maca: jak trup lezy
Wącha: a z tego zapachu,
Który mógl byc skutkiem strachu ,
Wnosi, ze to nieboszczyk, i ze juz nieswiezy.
Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca sie w knieję,
Bo niedzwiec Litwin miąs nieswiezych nie je.

Dopeiroz Mieszek odzyl... ,,Bylo z toba krucho!-
Woła kum - Szczescie, Mieszku, że cie nie zadrapal!
Ale co on tak dlugo tam nad toba sapal,
Jak gdyby cos mial powiadac na ucho?"
,, Powiedzial mi - rzekł Mieszek - przyslowie niedzwiedzie:
Ze prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie".

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-07T17:10:20+01:00
Niema teraz prawdziwej przyjaźni na świecie.
Ostatni raz spotkałam się z nią w powiecie Oszmiańskim.Przykładem byli : Leszek i Mieszek . Nawet ziarnko dzielili na pół . Niby tacy przyjaciele , których nie ma zbyt dużo wśród nas . Powiedziałbyś : Dwój duch w jednym ciele .
Raz w cieniu , zaczęli rozmawiaĆ o tej swojej wielkiej przyjaźni . Nagle obok nich coś ryknęło . Leszek wspiął się na dąb . Mieszek tego nie umiał . Wołałdo niego , lecz ten znalazł się już na czubku drzewa . Nie było czasu. Mieszek zobaczył przed sobą niedźwiedzia .Mieszek aby uchroniĆ się przed niebezpieczeństwem , udawał trupa .Niedźwiedź obwąchał chłopca i poszedł dalej . Kiedy mieszek podniusł się z ziemii Leszek zawołał z drzewa : Było z tobą krucho !Szczęscie mieszku ze cie nie złapał Ale co on tak dlugo tam nad toba sapal,
Jak gdyby cos mial powiadac na ucho?"
,, Powiedzial mi - rzekł Mieszek - przyslowie niedzwiedzie:
Ze prawdziwych przyjaciół poznaje sie w biedzie".