Odpowiedzi

2009-12-07T19:12:15+01:00
Jaś wrócił ze szkoły. Był głodny, więc poszedł do kuchni poszukać czegoś do jedzenia. Wykorzystał okazję, że w domu nikogo oprócz niego nie było. Zaglądając do lodówki nie mógł oprzeć się pysznemu i jakże słodkiemu ciastu babci Anny. Wiedział, że nie może jeść dużo słodkości, ale widok ciasta babci wygrało ze zdrowym podejściem do jedzenia.
Minęła godzina, potem druga. Jasia zaczął boleć ząb. Czuł nasilający się z minutę na minutę ból. Łzy napływa mu do oczu. Nie płakał, wiedział, że to jego wina. W nocy nie mógł spać, cierpiał, ból zęba nie dawał mu spać. Rano jego troskliwa mama zadzwoniła do dentysty i umówiła syna na wizytę jeszcze tego samego dnia.
Nadeszła pora wyjścia z domu. Chłopiec był zdenerwowany, czuł się jakby właśnie miał pisać jakiś straszny test, który wcześniej lekceważył i wolał pograć z kolegami na boisku w piłkę nożną. Był przerażony, miał wyrzuty sumienia. Chwilę potem siedział już w prywatnym gabinecie, w poczekalni. Siedział niespokojnie, drżały mu ręce i nogi.