Na podstawie wiersza "Urszula Kochanowska" Bolesława Leśmiana, scharakteryzuj Urszulkę Kochanowską :

Gdy po śmierci w niebiosów przybyłam pustkowie,
Bóg długo patrzał na mnie i głaskał po głowie.

"Zbliż się do mnie, Urszulo! Poglądasz, jak żywa...
Zrobię dla cię, co zechcesz, byś była szczęśliwa."

"Zrób tak, Boże - szepnęłam - by w nieb Twoich krasie
Wszystko było tak samo, jak tam - w Czarnolasie!" -

I umilkłam zlękniona i oczy unoszę,
By zbadać, czy się gniewa, że Go o to proszę?

Uśmiechnął się i skinął - i wnet z Bożej łaski
Powstał dom kubek w kubek, jak nasz - Czarnolaski.

I sprzęty i donice rozkwitłego ziela
Tak podobne, aż oczom straszno od wesela !

I rzekł: "Oto są - sprzęty, a oto - donice.
Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice!

I ja, gdy gwiazdy do snu poukładam w niebie,
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedzić ciebie!"

I odszedł, a ja zaraz krzątam się, jak mogę -
Więc nakrywam do stołu, omiatam podłogę -

I w suknię najróżowszą ciało przyoblekam
I sen wieczny odpędzam - i czuwam - i czekam...

Już świt pierwszą roznietą złoci się po ścianie,
Gdy właśnie słychać kroki i do drzwi pukanie...

Więc zrywam się i biegnę! Wiatr po niebie dzwoni!
Serce w piersi zamiera... Nie!... To - Bóg, nie oni!...

1

Odpowiedzi

2009-12-07T20:09:00+01:00
Urszula kochanowska,
mała 2,5 letnia dziewczynka
promienna tak że nawet po śmierci wygląda jak żywa.
Stęskniona za swym domem w Czarnolasie bardzo pragnie by wszystko w niebie wyglądało tak jak u niej w domu.
myślała że bóg sprowadzi jej w tej chwili także rodziców.
i tak jak dawniej po całym domu sie krzątała nakrywała do stołu <tak jak w domu mamie pomagała>
lubiła sukienki różowe zabawki,
i z niecierpliwością czekała na rodzicow.
ktoś zadzwonil do drzwi,myślała ze to jej ziemscy rodzice... i nagle rozczaronwanie. to nie oni,ale jej Ojciec w niebie <bóg>
10 2 10