Odpowiedzi

  • lin
  • Rozwiązujący
2009-12-08T00:47:43+01:00
Od kiedy pamietam tata lubił wedkowanie i od malego zabieral mnie ze soba. Polubilem te nasze niedzielne wycieczki. Jeździlismy nad mala rzeczke w okolice...(miasto). Tata zawsze zabierał ze soba sprzet, ksiazke i mnóstwo jedzenia. Do południa zdażylismy porzadnie zgłodniec. Zawsze wracalismy z pełnym koszem ryb, z ktorych mama robiła przepyszne kolacje! Pewnego razu złowilismy tak wielka rybe, ze z trudem wyciagnelismy ja na brzeg. Bylismy mokrzy, ale szczesliwi.Bardzo mile wspominam tamte czasy. Tata opowiedzial mi mnostwo historii, dawala rady, uczył zycia. Nie zapomne tego nigdy. Swojego Syna równiez naucze wedkowac:) sama pisalam wiec nie masz sie co bac:)