Odpowiedzi

2009-12-09T19:34:56+01:00
Opowieści z Narnii opowiadają o przygodach dzieci, które grają główne role w odkrywaniu historii fikcyjnego świata, miejsca, gdzie zwierzęta mówią, magia jest powszechna, a dobro walczy ze złem. W każdej z książek, z wyjątkiem Konia i jego chłopca, protagonistami są postaci z realnego świata, które w magiczny sposób przenoszone zostają do Narnii aby pomóc Lwu Aslanowi w zażegnaniu trwającego tam kryzysu.
27 2 27
2009-12-09T20:15:01+01:00
Sięgnęłam po tę książkę po części z braku innych zajęć w deszczowy wakacyjny dzień, ale jeszcze
bardziej z powodu mojego pociągu do magii, której,
w moim mniemaniu, nie mogło zabraknąć w tej lekturze. Kiedyś pasjonowały mnie zatrute jabłka, potem animagowie, pomyślałam „Przyszedł czas na zaczarowaną szafę!” Jednak w trakcie lektury byłam bardziej rozczarowana niż oczarowana.
„Lew, Czarownica i stara szafa” to opowieść o przygodach rodzeństwa, Piotra, Zuzanny, Edmunda i Łucji, w Narnii, baśniowej krainie, do której dzieci przypadkowo dostały się po wejściu do starej szafy. Nad Narnią swe okrutne rządy sprawuje Biała Czarownica, to przez jej czary w kraju panuje niekończąca się zima. Dzieci ściąga do Narnii przeznaczenie, bowiem legendarna przepowiednia głosi, że gdy czworo ludzi zasiądzie na czterech tronach Narnii, zakończą się rządy Czarownicy. Złą królową ma pokonać Aslan, mityczny Lew, obrońca Narnii. Jednakże Czarownica zwabia podstępem do swego zamku Edmunda. By go odbić, Aslan godzi się oddać w ofierze swoje życie. Czarownica dokonuje rytualnego mordu i pławi się w swoim triumfie. Nie jest świadoma, że w rzeczywistości sama dopełnia przepowiedni skierowanej przeciw sobie. Aslan bowiem, ponosząc dobrowolną ofiarę, przerywa więzy śmierci, pokonuje w bitwie Czarownicę i koronuje czwórkę rodzeństwa. Młodzi bohaterowie zaprowadzają w Narnii porządek i rządzą sprawiedliwie, aż któregoś dnia odnajdują sekretne przejście do rzeczywistego świata i wracają do domu.
Fabuła jest aż nadto magiczna i baśniowa, ośmielę się jednak stwierdzić, że autorowi cokolwiek zabrakło talentu, aby ciekawie ją opisać. Kolejnych wydarzeń jest naprawdę dużo, odnoszę jednak wrażenie, że pan Lewis bał się przekroczyć objętość 182 stron. Kiedy doczytałam do połowy książki, nic istotnego jeszcze się nie wydarzyło, natomiast większość ważnych wątków skumulowana została pod koniec opowieści. Leży więc kompozycja, ale nie tylko. Zazwyczaj młodzi czytelnicy narzekają na nadmiar opisów – tu z kolei jest ich na lekarstwo. Poczynając od niedostatków opisów przyrody, które moim zdaniem powinny silnie obrazować wygląd Narnii, autor nie może odbierać czytelnikowi opisów scen batalistycznych! I bynajmniej nie chodzi mi o to, by krew tryskała z kart książki. Ubóstwo opisów niesie z sobą brak emocji i napięcia, czego nie powinno zabraknąć w baśni. Ponadto postaci, szczególnie Aslan i Piotr, są słabo nakreślone. O ile tego pierwszego można jeszcze scharakteryzować jako mądrego i ofiarnego (naprawdę próbowałam nadać mu jeszcze choć jedną cechę, ale było bardzo trudno), o tyle Piotrowi nie sposób dopasować jakąkolwiek etykietkę. Autor natomiast chciał go uczynić pierwszorzędnym rycerzem – z marnym skutkiem. Nie tylko bohaterowie są mało przekonujący, naiwna jest również fabuła. Dzieci nie dziwią się, że zwierzęta mówią ludzkim głosem, bez trudu pokonują wszelkie trudności albo bez ruchu patrzą na śmierć Aslana. Nawet magia i czary nie są ciekawe. Jednak przy wszystkich wadach, które wskazałam, godna uwagi jest interpretacja ofiary, będąca być może świadomym odniesieniem do motywu Chrystusa. Bo czyż Aslan nie przypomina baranka idącego na rzeź?
Kogo nie udało mi się przekonać, by tę pozycję pominął nawet w deszczowe wakacyjne popołudnie, ten niech sięgnie po „Opowieści z Narnii. Lew, Czarownica i stara szafa”. Pozostałym radzę powrót do Tolkiena.
11 3 11