Odpowiedzi

2009-12-09T19:30:42+01:00
Przed dawnymi laty żyli sobie król i królowa.Nie czuli się oni w pełni szczesliwi bo nie mieli dzieci,a królowa
pragnęła bardzo miec córeczkę.Pewnego razu
poszła do lasu na spacer i zobaczyła przecudną różę,wspięła sie na palce i sięgnęła po kwiat raniąc się przy tym w ręke.Wtedy krzak rózy zaszumiał i powiedział,aby nie zrywała kwiatu,bo to jej dziecię. Królowa odsunęła rękę i powiedziała,że też pragnie mieć córeczkę,a wtedy usłyszała,ze zanim minie rok będzie wyprawiac chrzciny.I tak się stało ,a na pamiątke spotkania róży w lesie dała swej córeczce na imię Rózyczka.Na chrzest zaprosili król i królowa wszystkich swoich przyjaciól i wróżki których było 13 tez chcieli zaprosic,ale mieli tylko 12 talerzy i zaprosili 12 wróżek.Kiedy uroczystośc sie kończyła każda coś podarowała dziewczynce co miała najcenniejszego.Jedna dała urode,druga zdrowie,trzecia bogactwo,czwarta dobre serce ,piąta rozum i tak dalej ...Już gdy 11 złożyła swój królewna będzie mieć 16 lat ukłuje się wrzecionem i umrze.Wtedy 12 wróżka złagodziła zaklęcie i powiedziała,ze królewna nie umrze ,ale zaśnie na sto lat.Król kazał spalić wszystkie wrzeciona.Gdy Rożyczka miała 16 lat została sama w domu pewnego dnia i chodziła po całym zamku.Zobaczyła małe drzwiczki i schodami weszła na wieżę.Przy oknie siedziała staruszka i przedła len.Spodobało jej sie to i chciała się nauczyc i wtedy ukłuła się i zasnęła.Ludzie opowiadali o tym iszybko się rozniosło.Wielu królewiczów próbowało tam dotrzeć ,ale im się nie udawało.Zjawił się wreszcie królewicz o imieniu Jasnolicy i już upłynęło sto lat i udało mu się wejsc na wieżę.Pocałował on śpiąca królewnę i się obudziła,a wraz z nią zbudził się cały zamek.Król i królowa byli bardzo szczęśliwi i wyprawili im huczne wesele.
79 2 79
2009-12-09T19:43:44+01:00
Żyli sobie król i królowa, którzy byli nieszczęśliwi, bo nie mieli dzieci. Pewnego dnia podczas spaceru królowa zobaczyła na krzaku róży piękny kwiat i podeszła, by go zerwać. Wówczas krzak dzikiej róży przemówił do niej i obiecał, że jeśli nie zerwie różyczki, to królowa wkrótce doczeka się upragnionego dziecka. I rzeczywiście. Nim upłynął rok, królowa urodziła córeczkę i postanowiła nazwać ją Różyczka. Wyprawiono huczne chrzciny, na które – oprócz krewnych i znajomych – zostały zaproszone wróżki. Król jednak zaprosił ich dwanaście, a trzynastej – nie, gdyż miał tylko dwanaście złotych talerzy. Pod koniec uroczystości wróżki podchodziły do kołyski i obdarowywały małą Różyczkę. W chwili, gdy dwunasta wróżka miała złożyć swój dar, pojawiła się wśród grzmotów trzynasta wróżka. Była obrażona, że nie zaproszono jej na ucztę i rzuciła klątwę na królewnę. Powiedziała, iż Różyczka, gdy będzie miała szesnaście lat, ukłuje się wrzecionem i umrze. Po tych słowach znikła tak szybko, jak się pojawiła. Król i królowa byli zrozpaczeni. Wtedy dwunasta wróżka podeszła do kołyski, chcąc złagodzić czar. Królewna miała nie umrzeć, lecz zasnąć na sto lat. Po tym wydarzeniu król kazał spalić wszystkie wrzeciona w królestwie. Mijały lata. Różyczka wyrosła na piękną i miłą panienkę i nikt już nie pamiętał o zaklęciu złej wróżki. Pewnego razu, gdy rodzice wyjechali, Różyczka – już szesnastoletnia – została sama w domu. Chodziła po zamku i z ciekawością zaglądała we wszystkie zakamarki. Odkryła wówczas małe drzwiczki i schodki, które prowadziły na wieżę. Królewna wyszła na górę do pokoiku nie odwiedzanego przez wiele lat. Siedziała tam staruszka i przędła nici. Kiedy Różyczka zobaczyła kołowrotek, bardzo ją on zaciekawił i zapragnęła spróbować sama prząść. Niestety, ledwie dotknęła wrzeciona, ukłuła się w palec i zasnęła. Wraz z nią zasnęło całe królestwo. Dookoła zamku wyrósł gęsty, różany żywopłot – broniący dostępu do środka. Ludzie w okolicy zaczęli sobie opowiadać o uśpionej wraz z całym dworem pięknej królewnie. Wielu śmiałków próbowało przedrzeć się przez żywopłot, ale wszyscy ginęli, nie zdoławszy pokonać przeszkody. Po wielu latach przybył do tego państwa królewicz, któremu pustelnik opowiedział o wspaniałym zamku i śpiącej królewnie. Nie przestraszył się on trudności, chciał koniecznie zobaczyć piękną Różyczkę. Właśnie wtedy, gdy próbował przebyć żywopłot, minęło sto lat od chwili zaśnięcia królewny. Ostre gałęzie dzikiej róży same usuwały się, by zrobić przejście dla młodzieńca. Królewicz rozejrzał się po zamku, wszedł na wieżę i tam zobaczył Różyczkę. Zachwycony jej urodą, pocałował ją. W tym momencie królewna obudziła się, a zaraz potem cały dwór. Szczęśliwy król wyprawił córce i rycerzowi huczne wesele.


Myśle, że pomogłam ; ))
Pozdr. ; ]
97 4 97