Odpowiedzi

2009-12-09T20:01:50+01:00
Szanowni państwo!

Spotykamy się tutaj, ponieważ chcemy ustalić winę tego młodego człowieka. Otóż dnia 2 października samowolnie opuścił budynek szkolny i udał się na wagary. Nie mamy wątpliwości, co do winy oskarżonego. To, czego dopuścił się uczeń zasługuje na karę.
Drodzy państwo, wiemy, że ucieczka z lekcji nie jest wielkim przestępstwem. Każdy z nas zapewne był kiedyś młody i czasem też chodził na wagary. Chciał choć jeden dzień odpocząć od nauki.
Opuszczając mury szkoły, nigdy nie zastanawiamy się nad tym, co może nam się przydarzyć. Idziemy szczęśliwi, bo nie musimy pisać klasówki. Nazajutrz jednak, gdy znów siadamy w ławce i nauczyciel prosi nas do odpowiedzi, zadając jeszcze trudniejsze pytania niż były na sprawdzianie, czar pryska. Zaczynamy żałować tego, co zrobiliśmy.
Ucieczka z lekcji wiążę ze sobą wiele konsekwencji. Mianowicie brak szacunku do nauczycieli i kolegów z klasy. Gdy inni ciężko pracują, a nauczyciel poświęca nam swój czas, wagarowicz nie myśląc o niczym, cieszy się z tego, co zrobił. Na wagarach może nam się przydarzyć wiele złych rzeczy. Możemy paść ofiarą jakiegoś przestępstwa lub może dojść nawet do najgorszego. Przechodząc przez ulicę, możemy znaleźć się pod kołami nadjeżdżającego samochodu.
Wiele jest jeszcze tych niebezpieczeństw, ale mam nadzieję, że uczeń zrozumiał swój błąd i nigdy więcej nie popełni już tego przestępstwa. Jednak winny musi ponieść karę. Co prawda nie będzie to kara surowa. Uczeń zobowiązany jest posprzątać całe boisko szkolne, bez pomocy kolegów.

Sąd nad wagarowiczem - mowa obrończa (przemówienie)
Nasze dzisiejsze spotkanie ma na celu przeprowadzenie sądu nad jednym z uczniów naszej szkoły, który został oskarżony o "wagary".
Ja jako obrońca pragnę wyjaśnić, że w dniu nieobecności Piotra B. w szkole, to jest 26-go kwietnia 2006r., wybrał się on do ZOO w celach edukacyjnych. Chciał bowiem poprawić swoja ocenę z biologii, przygotowując referat na temat życia zwierząt wodnych.
Jestem pewna, że co co niektórzy zastanawiają się, dlaczego chłopiec udał się do ZOO podczas zajęć lekcyjnych. Otóż mogę do razu powiedzieć, że Piotrek poszedł tam w godzinach dopołudniowych, dlatego że akurat w tym czasie pracował w ZOO jego wujek, który z wielką przyjemnością podzielił się z nim swoją wiedzą, niezbędną do przygotowania referatu.
Myślicie Państwo pewnie, że to i tak nie tłumaczy zachowania chłopca.Może po części macie rację, jednak proszę się przez chwilę zastanowić, kto z nas w młodości chociaż jeden raz nie uciekł z lekcji? Myślę, że nie znajdzie się tu taka osoba.
Zapewne zauważyliście, że młodzież w dzisiejszych czasach dość często wagaruje. Podczas nieobecności w szkole popełnia nawet przestępstwa. Ja pragnę jednak zwrócić uwagę na to, że oskarżony w czasie pobytu na wagarach nie uczynił nic złego i dlatego uważam, że ten"wybryk" powinien być potraktowany łagodnie.
Chłopiec jest już pewnie przerażony całą sytuacją, ponieważ nie myślał, że sprawa ta zostanie skierowana do sądu. Według mnie jest to dla niego w pewnym sensie karą, której na pewno przez długi czas nie zapomni.
Nie bądźmy ludźmi bez serca! Wybaczmy mu to złe zachowanie! W końcu każdy ma prawo popełnić błąd! Jestem przekonany, że młodzieniec wyciągnie odpowiednie wnioski z całej tej sytuacji i nigdy więcej nie opuści bez powodu zajęć szkolnych.
Uważam, że oskarżenie Piotra B. jest niesłuszne i w związku z tym wnoszę o uniewinnienie.

Dziękuję.