Odpowiedzi

2009-12-10T11:21:35+01:00
Pewnego dnia, w wakacje, pojechałam do moich kuzynki która miszka w bardzo małym miasteczku. Musieliśmy kupić dla mnie dużo różnych rzeczy, gdzyż na lotnisku w mieście oddalonym o 100km od miejsca ich zamieszkania, ukradziono mi walizkę w której miałąm wszystkie swoje ubrania i przybory. Na lotnisko przyjechała po mnie ich tata. Opowiedziałam mu moją historię, która go rozbawiła. Przedstawił ją reszcie mojej rodziny. Postanowiłyśmy z kuzynka, że narazie pójdziemy do osiedlowego sklepu kupić coś na kolację, a jutro pojedziemy do supremarketu. Sklep był daleko i szłyśmy przez łąki, gdzie pasły się krowy, rosła wysoka trawa która nas łaskotała. Gdy przechodziłyśmy obok jakiegoś człowieka, zrozumiałam, że tutaj każdy się zna i wie wszystko co się dzieje. Jednakże nikt nie spodziewał się mojej wizyty. Sprzedawczyni w sklepie była pulchna, bardzo lubiła moją kuzynkę i gdzy zobaczyła, że jestem z nią spokrewniona natychmiast mnie uściskała i dała mi woreczek cukierków. Później musiałyśmy nieść we dwójkę koszyk z zakupami, bo dostałyśmy jeszcze kilka jabłek. Codziennie chodziłam z kuzynką do tego sklepu i zawsze coś od niej dostawałam. Gdy nic nie chciałam smuciła się i mówiła, że nie urosnę. To były naprawdę ciekawe dwa tygodnie wakacji.