Odpowiedzi

2009-12-10T15:07:40+01:00
"Kultura europejska ma swoje korzenie w dziedzictwie kultury greckiej i rzymskiej. Jednak najgłębsze podwaliny są dziełem chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego. "Europa jest pierwszym kontynentem, który z całym swym różnorodnym dziedzictwem poddał się wierze chrześcijańskiej" (Jan Paweł II). Chrześcijaństwo na początku znalazło się w trudnym położeniu. Świat rzymski przepojony kulturą grecką składał hołdy wielobóstwu, chrześcijaństwo natomiast niosło wiarę w jednego Boga. Jednak w ciągu trzech stuleci zdobyło pozycję dominującą, mimo prześladowań i obcej mentalności świata antycznego. Stało się to na skutek otwartości religii chrześcijańskiej i jej humanizmu. Za czasów rzymskich, gdy świat był brutalny i burzliwy, Kościół krzepił ducha, niósł pociechę w cierpieniu, nauczał wyrzeczenia się siebie, cierpliwości i miłosierdzia. Zakony i bractwa realizowały przykazanie miłości bliźniego, zajmując się biednymi i opieką nad chorymi, co nie zmieniło się przez dwa tysiąclecia. Były to dzieła miłosierdzia, a nie obowiązek Kościoła. Chrześcijaństwo otwarte na wartości istotnie ludzkie: prawdę, miłość, wolność, spełnia marzenia i postulaty geniuszy świata antycznego: Platona, Arystotelesa, Cycerona, Sofoklesa, Eurypidesa.

A kiedy Cesarstwo Rzymskie legło w gruzach pod ciosami świata barbarzyńskiego, Kościół stał się przestrzenią dla prawa, nauki, sztuki, polityki. Ukrywał i przechowywał w klasztorach wszystko, co zdołano uratować podczas najazdów barbarzyńskich, kultury i wiedzy ludzkiej. W okresie anarchii tworzył społeczeństwo, w którym ład wewnętrzny i duch pokoju był sposobem na życie.

Chrześcijaństwo dokonało syntezy zasadniczych elementów dziedzictwa kultury europejskiej: moralności, nauki i sztuki. Kluczem moralności jest szacunek dla człowieka-osoby ludzkiej. Kościół mówił to, co nikt nie mówił o godności każdego człowieka. Stawał w obronie każdego, szczególnie uciśnionych, pokrzywdzonych, głosząc równość wszystkich wobec prawa. Wniósł w kulturę europejską celowość życia człowieka i jego ostateczny sens. Jest to wkład przełomowy dla całej kultury ludzkiej. Kościół stał się obrońcą rodziny i ogniska domowego.

Głosił wolność jako zasadę życia społecznego, podczas gdy w Grecji Rzymie i judaizmie akceptowano niewolnictwo. Prawo do wolności każdego człowieka przyniósł Chrystus. Europa uczyła się od chrześcijaństwa także sprawiedliwości. Choć sprawiedliwość jako cnota istniała w kulturze greckiej, to traktowana była wybiórczo.

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego misję oświeceniową przejął Kościół katolicki. Zakładano szkoły przykatedralne i zakonne. Dzięki temu zaczęto szerzyć oświatę w skali dotąd niespotykanej. Położono fundament pod dalszy rozwój szkolnictwa, którego uwieńczeniem było powstanie uniwersytetów. W średniowieczu są one dziełem Kościoła katolickiego. Przed duchownymi otworzą się na oścież podwoje zgromadzeń jako przed uczonymi i umiejącymi pisać, przed tymi, którzy zdolni są układać na piśmie traktaty, być posłami i mediatorami u władców. Wielcy święci, jak Benedykt, Marcin, Bernard, ponad baszty zamków wynoszą moralną potęgę Kościoła. Uczą pracy, ładu, duchowości. Wielcy papieże uczą pojęcia Kościoła powszechnego, mówią o jedności rodziny ludzkiej.

Świątynie i opactwa stają się ośrodkami łączności społecznej i celami pielgrzymowania. Pielgrzymują ludzie i narody, od królów po najskromniejszych chrześcijan, od świętych aż po publicznych grzeszników czyniących pokutę. Pielgrzymowanie przetrwało w naszej kulturze europejskiej jako akt wiary i chrześcijańskiego świadectwa.

Takie jest dziedzictwo kultury europejskiej. I tego dziedzictwa nie wolno pominąć, zignorować, zapomnieć. Szacunek dla dziedzictwa jest podstawą tożsamości i rozwoju kultury narodów. Jest to "bogactwo zbiorowej pamięci". Dziedzictwo to daje człowiekowi poczucie przynależności i zadomowienia. Zadomowienie czy nawet zakorzenienie nie wyklucza przekraczania granic własnego świata i wymiany wartości Aby jednak istniała wymiana, potrzebne jest zadomowienie i ów skarbiec - dziedzictwo, którym można obdarzać innych. Współczesne pokolenia stają przed zobowiązaniem zachowania i obrony dziedzictwa. Nie chodzi tylko o zachowanie zabytków, dzieł sztuki, ale o zachowanie także żywej kultury, chrześcijańskiego etosu i tradycji.

Jeżeli Europa chce być wierna dziedzictwu, musi odnaleźć drogę do swoich początków. Jest to zasadnicze przesłanie Jana Pawła II dla Europy. O wypełnienie jego apeluje on mocą swojego autorytetu.

Jest w tym i nasze szczególne zobowiązanie wobec nowej konstytucji UE. Temu projektowi, który odrzuca dziedzictwo, musimy powiedzieć - NIE! Walczyć o taką konstytucję, która uszanuje dziedzictwo, naszą wiarę, nasze wychowawcze przesłania i nas samych."