Odpowiedzi

2009-12-10T17:17:59+01:00
Dawno dawno temu żył sobie mały piesek o imieniu Pepe , który mieszkał z pewną rodziną.Pieskiem nikt się nie zajmował był zaniedbany głodny a rodzina która była jego właścicielami była zamożna .
Pewnego dnia gdy piesek pobiegł do lasu nad strumyk spotkał nad nim pewnego mężczyznę , Który poczęstował go smakołykami .Piesek bardzo polubił tego mężczyznę i przybiegał nad ten staw codziennie. Aż do pewnego dnia w którym zdarzyło się coś nie prawdopodobnego rodzina miała się przeprowadzić z rozkazu króla Mateusza XIV ,więc rodzina zszokowana zaczęła się pakować spakowali wszystko poza małym pieskiem . Przestraszony piesek uciekł nad staw gdzie zawsze czekał na niego pewien mężczyzna ale wtedy go nie było . Pepe czekał na swojego przyjaciela bardzo cierpliwie. Po 2 dniach Pepe zobaczył swojego przyjaciela od razu zaczął biec w jego stronę rzucił się w jego ramiona i od tamtego momentu żyli długo i szczęśliwie .
2009-12-10T18:10:07+01:00
Urodziny królewny Barbary
W zamku na wzgórzu żyła piękna królewna Barbara.Miała pod swoją dyspozycją całą służbę.
Pewnego dnia Basia przechodziła obok kalendarza i spojrzała na niego. Był 24maj. Z piskiem pobiegła do pokoju swojego ojca. Od razu zaczęła wyjaśniać, że jest 24maja, a ona ma 27maja urodziny i chce zrobić przyjęcie. Królewna już chciała powiedzieć to słóżbie, kiedy król ją zatrzymał. Wyjaśnił jej, że pozwala jej urządzić przyjęcie, ale pod warunkiem, że poprawi swoje oceny, bo ostatnio dostała jedynkę i przyniosła wstyd królewskiej rodzinie. Barbara się zezłościła, ale się zgodziła. Na następny dzień Basia wróciła do pałacu z następną jedynką.Jej tata spytał się jej co dostała odpowiedziała mu, że piątkę.Królewna wróciła do pokoju zadowolona z tego, że będzie miała zabawę. Nagle zrobiło się jasno, a przed nią stała jakaś pani z różdżką w ręku.Powiedziała do niej takie słowa:Życie ci niemiłe kapryśna królewno. W dniu twoich urodzin stanie się coś strasznego.Barbara nie przestraszyła się jej słów ani trochę. Nadszedł dzień urodzin, wszysy goście już siedzieli na swoich miejscach. W pewnym momncie koło zamku rozległ się głos piorunów, a na środku sali balowej pojawiła się wróżka.
Wystraszona księżniczka przeprosiła ludzi za swoje zachowanie i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
1 5 1