Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2009-12-11T22:06:37+01:00
1czerwiec 1990
Nareszcie nadszedł czerwiec, co oznaczało koniec roku szkolnego. Bardzo się cieszyłam bo jechałam na wakacje nad morze z kuzynką i w czerwcu są moje urodziny. I nadszedł dzien w którym kończył się rok szkolny. Cała klasa dostała świadectwa, a ja czym prędzej pobiegłam do domu pokazać świadectwo rodzicom. Rodzice byli bardzo dumni ze mnie. Poszłam pakowac swoje rzeczy bo pojutrze był wyjazd nad morze z kuzyką(tu podaj imie kuzynki, np. Karolina). Dwa dni później byłysmy gotowe do wyjazdu.
Wyjechaliśmy z samego rana. Na miejsce zawiózł nas mój tata. Ani moi rodzice ani rodziceKaroliny nie mogli z nami jechac na wakacje, ponieważ musieli iść do pracy. Nad morzem byłyśmy same.
Dojechaliśmy do miejsca i było cudnownie. Słoneczko świeciło, woda lekko falowała...Był już wieczór wiec poszłyśmy spać, byłyśmy zmeczone długą drogą. Wstałyśmy wcześnie rano, zjadłyśmy sniadanie i szybko poszłyśmy na poranny spacer po plaży. Już rano było bardzo ciepło. Ludzie zaczęli przychodzic na plażę, więc pobiegłyśmy do naszego domku letniskowego po nasze rzeczy. Przebrałyśmy się i czym prędzej pobiegłyśmy na plaże. Rozłożyłyśmy nasze koce, posmarowałyśmy się samoopalaczami i pobiegłyśmy do wody. Woda była ciepła, było super! Poznałyśmy wiele fajnych ludzi w naszym wieku, bawiliśmy się na wodzie piłką wodna, pływaliśmy na materacach, graliśmy w siatkę plażową. Następnego dnia tata jednej z dziewczyn poznanej nad morzem powiedział, że przwiezie nas na pontonie, było super. Nauczyłam się sterować pontonem. Ostatniego dnia naszego pobytu nad morzem mieliśmy godzinny rejs statkiem po morzu. Było świetnie. Nasze włosy falowały w morskim wietrze...Niestety tata z wujkiem po nas przyjechali i wróciłyśmy do domu. To były najwspanialsze wakacje w moim życiu, niegdy ich nie zapomnę.
A gdzie wstęp , rozwinięcie i zakończenie.
2009-12-11T22:33:14+01:00
Sobota 10 czerwiec 2009

To był dzięn pełen wrażeń.Pogoda była cudowna.Ciepłe Promienie słoneczne były odmienna pogodą dla deszczowego,wilgotnego tygodnia. Rankiem po śniadaniu zdecydowałam że pójdę poopalać się na plaży.Leżąc na kocu próbowałam rozwiązać zadnie domowe z fizyki. Jednak upał był nie do wytrzymania i nie pozwalal się skupić. Byłam strasznie zmeczona robieniem zadań i czułam się strasznie senna. Postanowiłam choć na chwile zamknąć oczy i przenieść się oczyma w świat wyobrażni. Nie pamiętam jak to się stało ale usnęłąm. Obudziłąm się za jakieś dwie godziny.Otworzyłąm oczy i poczułam straszny ból. Moje ciało było całe czerwone i strasznie piekło. Gdy zasnęłam słońce mnie poparzyło. Szybko wróciłam do domu ,wziełam zimny przysznic i posamrowałam się kremem na oparzenia. Jednak to nic nie dało. Skóra nadal strasznie mnie bolała,a po godzinie dostałam dreszczy.Zastanawiałąm się jak zareagują na to moi koledzy w szkole. Przestraszyłam się przd upokorzeniem które czeka mnie w klasie. Marek na pewno bedzie się ze mnie naśmiewać i przedrzeżniać.Cały dzień obolała spędziłam w łózko z myslą co czeka mnie w szkole. To był naprawde okropny dzień.
1 3 1