Odpowiedzi

2009-12-12T15:54:56+01:00
Sprawa zrzucenia bomb atomowych na Japonię nie jest taka prosta. Na pewno Amerykanie mogliby prędzej zakończyć wojnę, gdyby zagwarantowali nietykalność osobie cesarza, na co naciskali Japończycy.
Były prezydent USA, Herbert Hoover i głównodowodzący
wojskami alianckimi w Europie - gen. Eisenhower,
przestrzegali przed nieposzanowaniem osoby cesarza.
Byli podobno również przeciw użyciu bomb atomowych.
Wiadomo, że premier Japonii Suzuki był zwolennikiem
rozmów z aliantami. Notabene był on przedtem
admirałem, zatem nie można go posądzać o "cywilne" podchodzenie do sprawy.
Ja sam uważam, że zrzucenie bomb "Little Boy" i "Fat Man" na Hiroszimę i Nagasaki, było zbrodnią wojenną. Należało ich już raczej użyć przeciwko dużym zgrupowaniom wojsk japońskich.


Amerykanie mieli przed uzyciem bomby atomowej plan alternatywny, gdyby to wszystko zakonczylo sie fiaskiem. Chcieli zrobic desant na Japonie, a w szczegolnosci zdobyc Tokio. Amerykanie mieliby przy tym (to tylko liczba szacunkowa) podobno poniesc straty rzędu 100 do 300 tys. zolnierzy.