Odpowiedzi

2009-12-12T17:02:39+01:00
Moim marzeniem jest wyjazd do DisneyLandu. Gdybym mógł tam pojechać na jeden dzień byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Zwiedziłbym cały park, wybawiłbym się za wszystkie czasy i moje marzenie by się spełniło.
  • Rei
  • Początkujący
2009-12-12T18:42:21+01:00
Pewnego dnia wstałem dosc wczesnie rano, spojrzałem za okno i lekko je uchyliłem. Nagle chłodny powiew wiatru lekko zawiał ,zrobiło mi sie odrobinę zimniej wiec szybko je zamknąłem. Po chwili wstałem z łózka i zacząłem rozmyslac nad planem dzisiejszego dnia(sobota). Nagle pomyslałem że fajnie było by pójsc do kina, odrazu szarpnąłem za spodnie i wyjąłem z nich małe metalowe urządzenie, była to komurka. Wystukałem numer i zadzwoniłem czym prędzej. Nagle w telefonie odezwał sie cichy głos ,był to Arek ,mój najlepszy przyjaciel. POprosiłem go by poszedł wraz ze mna do kina, wyjasniłęm że spróbóje jeszcze zadzwonic do chłopaków i pójdziemy cała paczką, Arek bez zastanowienia się zgodził. A ja sie przebrałem , ubrałem buty i nie zjadjac nawet sniadania wybiegłem szybko z domu. Była to godzina już po 8 więc pomyslałem że chłopaki spac juz nie powinni, szłem ulicą i zobaczyłem wychodzącego ze sklepu Jacka. Już z daleka mnie zobaczył i zaczął machac ,po chwili już znalazłem się koło niego, pomyslałem że jego równiez zaproszę, wiec szybko zmieniajac temat zapytałem czy pojdzie z nami. Odpowiedział że z przyjemnoscią ,ale w razie czego jeszcze zadzwoni. I powędrował wolnym krokiem do domu ,a ja dalej szłem w stronę domu Marka. Gdy już do niego doszłem zapukałem do dzwi. Widocznie nikogo nie było gdyż nikt ich nie otwierał, wiec skierowałem się w stronę domu kolejnego z kolegów ,który mieszkał po drugiej stronie ulicy od Marka. Zadzwoniłem dzwonkiem do dzwi i otworzyła mama mojego kolegi, wyjasniła mi że Emila nie ma w domu i że wroci za 20 minut ,w kazdym razie bym do niego zadzwonił. I własnie to zrobiłem ,wystukałem numer i zadzwoniłem ,na szczescie Emil odebrał. On tez sie z chęcią zgodził na wyjscie, wiec to już bylli wszystcy ,Jacek , Arek , Emil i Ja ,brakowało tylko Marka ,lecz do niego dodzwonic sie nie mozna było. Miał wyłaczony telefon. PO 10 minutach wróciłem do domu ,wziąłem pieniądze ,lecz przed tym jescze zjadłem sniadanie i wyszlłem by nie spóznic sie na film, który zaczynał się o 10. Powędrowałem na autobus i po chwili już znalazłem się pod kinem ,była to tak godzina po 9 dziesiec . Przed kinem Stał już Jacek ,który zawsze wczesniej przychodzi i czeka. Tak około godziny 9.35 zebralismy sie cała czwurką i weszlismy do kina. Wybralismy film o II wojnie swiatowej ,rzecz jasna wybrał go Arek który lubi takie historyczne filmy ,ale nikt nie miał nic przeciwko jego wyborze. Po fiilmie który trwał 3h i 20 min poszlismy do Mc Donald'a ,spotkalismy tam Marka z jego dziewczyną, która miała na imie Iza. Dosiedli sie do nas i wspólnie jedlismy ,lecz Emil jest mało powarzny i rozpętał wojne na frytki, inni zgromadzeni ludzie w restauracji patrzeli z niedowierzaniem połowa wyszła by nie dostac zadnym z jedzen na tacy. Lecz nie stety zabawa nie trwała dosc długo, gdyz po chwili przyszła po nas ochrona ,musielismy wyjsc. Gdy wyszlismy znajdowalismy sie na dworcu Głównym ,poszlismy przez tunel i doszlismy znowu pod kino. Nagle Arek wpadł na pomysł by isc do Madisona. Wiec ruszylismy , nagle w połowie drogi Iza żle stanęła i skreciła noge. Nie mogła isc wiec ktos musiał ją niesc ,a z tego że Emil jest najsilniejszy wypadło na niego . Wiec szlismy dalej ,po chwili zaczepiła nas cyganka. Chciała nam powrózyc , za darmo! Wiec kto by sie nie zgodził ? MI wywróżyła duze sukcesy , Jackowi ,że się zakocha , Emilowi lekkie problemy w nauce , Markowi długotrwały związek , Arkowi miłosc od pierwszego wejrzenia a Izie ,że bedzie miała powarzne problemy ze zdrowiem . Może nie były to miłe wrózby ,ale wszystcy wiedzielismy że to dla zabawy i prawda taka nie jest. Wiec podskakujac poszlismy wszystcy ,rzecz jasna Emil podskakwiac nie mógl. W Madisonie poszlismy kupic lody. Wszystcy wzielismy po 3 gałki , smietankowa , czekoladowa i bakaliowa tylko jedyna Iza wzieła Truskawkowa , pistacjowa i cytrynowom ,ale co można się spodziewac po dziewczynie ? Jedlismy na ławce ,a gdy juz zjedlismy Emil wskoczył na ruchome schody i zaczął bawic sie na poreczy. BYlismy przekonani że znowu nas wwyrzuca ,ale co tam ? Skoro sie bawic to na maxa. Pod ruchomymi schodami była fontanna ,dośc głemboka ,a schody byly nisko wiec mozna było skakac. Nikt niestety sie nie odwarzył ,aż Arek wpadł kompletnym przypadkiem ,od tej chwili skakalismy wszysty ,Iza siedziała na ławce i chihrała sie do łez. Nagle przyszła ochrona ,a mokrzy do suchej nitki chłopcy wybiegli z fontanny i znalezli sie na ławce gdzie ,panowie ochroniaze ich nie zobaczyli. Mokrzy pojechalismy tymi samymi schodami pietro wyzej. Weszlismy do sklepu z recznikami , poscielą , firankami i innymi smiesznymi przyborami. Wzielismy 5 reczników i za jakas pierwsza lepsza szafą na sprzedarz wytarlismy sie. Niestety to prawie nic nie dało i dalej bylismy przemoczeni, obok był sklep z ciuchami ,a jeszcze obok sklep z meblami. Myslelismy jak by tu sie osuszyc i doszlismy do wniosku że sklep z meblami to dobry pomysł ,weszlismy do niego i połozlismy sie na kanapie ,wzielismy pierwszy lepszy koc i przykrylismy sie nim. Na szczescie nikt tego nie widział bo pokoj ten był na samym koncu ,a tam mło ludzi dochodziło. Pózniej poszlismy do empika ,posłuchac muzy. Iza przebierała wraz z Markiem i Jackiem w płytach ,a EMil ,JA i Arek słuchalismy muzyki. BYła to juz godzina 18.30 wiec nie duzo zostało nam czasu ,nagle okazało sie ze obok jest Jarmark. Poszlismy sie przejechac na czyms , gdy doszlismy zobaczylismy gigantyczny młot , rzecz jasna wszystcy na niego poszlismy prócz Izy i Marka ,oni poszli poszukac sobie jakis prezetuw z okazji jakiejs tam rocznicy, zapłacilismy w sumie za ten młot nie duzo , tylko 10.30 od osoby. BYło na nim wrecz idealnie. Pozniej zobaczylismy ulotke ,,Turnniej karate (sobota) 19.00'' Akurat godzina nam dobrze pasowała ,poszlismy go ogladac . O 21.30 wszystcy powracalismy do domów.. To był dzień moich najwiekszych marzen ,pewnie nigdy juz mi sie taka histori nie zdarzy ,ale mam nadzieje że jednak tak.