Odpowiedzi

2009-12-12T21:58:22+01:00
Czy różnimy się, my współcześni ludzie, od starożytnych? Dzielą nas tysiąclecia, rozwijające się cywilizacje, coraz bardziej zaawansowane technologie, ale czy zmienia się człowiek? Wciąż tak samo kochamy, z nienawiści do siebie prowadzimy wojny, modlimy się do bogów, uprawiamy ogrody, zakładamy rodziny... Człowiek w swej istocie pozostał taki sam.

Swój wywód zacznę od głównego wątku dramatu jakim jest konflikt między dwoma równorzędnymi prawami: prawem boskim i ziemskim. Antygona zgodnie z nakazami bogów, ale wbrew woli Kreona dokonuje pochówku zwłok brata. Przedstawicielem prawa ziemskiego jest Kreon, dla którego Polinejkes jest zdrajcą i dlatego skazuje go na najstraszliwszą karę - zbezczeszczenie zwłok, pohańbienie po śmierci (niepogrzebany nie mógł zaznać spokoju wiecznego). Nie należy tego jednak dosłownie przekładać na dzisiejsze czasy - nie chodzi tu o konflikty między nakazami kościoła i władzami państwa. Chodzi tu ogólnie o życiowe wybory, których musimy dokonywać, często pozostając w konflikcie z jakimiś normami. W dzisiejszym świecie często stajemy przed trudnymi wyborami. Kolejnym argumentem na aktualność "Antygony" w dzisiejszym świecie niech będzie kwestia konfliktu dobra ogółu i jednostki. Reprezentowane przez Kreona państwo nie było jednak jego własnością. Prawa ustanawiane przez władcę, powinny być w zgodzie z prawami moralnymi i w żadnym razie nie powinny działać na szkodę jednostki. Wynika stąd prosta nauka dla dzisiejszych rządzących. Nigdy nie powinni oni podejmować decyzji niezgodnych z wolą demokratycznej większości ani rządzić z pominięciem woli ludu.Przejdę teraz do następnej, ale niezwykle ważnej kwestii. Antygona wedle prawa była przestępczynią, sprzeciwiła się rozkazom wydanym przez króla. Często i w naszych czasach pochopnie wydaje się wyroki. Niedawna wojna na Bałkanach przyniosła śmierć wielu niewinnych istot. Ludzie mordowali swoich sąsiadów, z którymi przez lata żyli w symbiozie, bo tak nakazywały im przekonania, do tego nawoływali przywódcy. Mieszkańcy tych samych wsi występowali przeciw sobie nawzajem, bo jedni byli Muzułmanami a drudzy Serbami. Kreon nie mógł się ugiąć, bał się zostać posądzonym o słabość. Obawiał się ulec kobiecie, choć pewnie rozumiał miłość, jaką darzyła brata. Być może nawet podzielał jej ból. Często i dziś strach zmusza nas do czynienia wbrew głęboko skrywanym przekonaniom.Jest jeszcze i postać Ismeny, która mimo że również była siostrą Polinejkesa, nie przeciwstawiła się woli Kreona. W naszych czasach jest całe mnóstwo oportunistów i tchórzy. To się nie zmieniło. Obok takich, którzy walczą o dobro innych, są też ludzie, którzy ze strachu i wygodnictwa nie angażują się w obronę wartości uniwersalnych.
Podsumowując stwierdzam, że ludzie i ich problemy są dziś takie same jak w starożytności. My także stajemy przed trudnymi wyborami i zmagamy się z przeciwnościami losu. "Antygona" to dramat wciąż tak samo aktualny jak przed dwoma tysiącami lat.