Odpowiedzi

2009-12-13T00:53:19+01:00
Ludzka samotnosc cuz to takiego ? czy stan duchowej samotnosci tzw umyslowej czy samotnosc po przez to ze niema nikogo obok ... (SKORO MA tO BYc OPOWIADANIE TO PROSZE) ... Byl sobie kiedys mlody chlopak mial wielkie plany i marzenia chcial byc fotografem i postanowil sie tego tematu wyuczyc poznawał wielu ludzi zawieral coraz to nowe znajomosci wysza szkola fotografi w warszawie po zaliczonej maturze na 5 rodzina byla dumna dziewczyna sie chwaliła jakie to piekne zdjecia jej ukochany zrobil , lecz chlopakowi bylo malo choc wszystko mial niedocenial tego niepotrafił zrozumiec czego mu brakuje zadawal sobie pytanie czego ? przeciez mam wszystko czego pragnre lecz czul ze cos go ogranicza z tego powodu zaczoł pic jak to na poczatku nazywal degustacja tak ta degustacja z czasem zamienila sie w nalug ktory zabijał mu zycie i marzenia dla dziewczyny niemial czasu na wyklady nie chodzil zastanawial sie i szukal czego mu brakuje przyjaciele sie odsuneli dziewczyna w koncu zerwal rodzice z domu wyrzucili został sam z pytaniem na pijanych ustach jaki sens jest mego istnienia nim sie obejrzał spostrzegl iz niema juz nikogo obk niego został sam jak palec choc do okola 6 miliardow ludzi , on byl sam na wlasne zyczenie . oswiecenie spadlo jak grom z jasnego nieba i odpowiedz jakiej tak dlugo szukal okazala sie dopiero gdy siegnoł dna lecz juz zapuzno było choc on tego nie wiedział jeszcze ze dni jego doiega kres chcial naprawic wszystko lecz juz niebylo szans zmarł wkrotce potm jak odpowiedz uzyskał z załem w sercu... jaki sens opowiesc ta ma otuz prosty ... czlowiek rodzi sie sam zyje sam i sam umiera lecz nie zyje dla samotnosci lecz dla ludzi , chlopak nasz nierozumial tego bo odczuł samotnosc psychiczna ktora zgubna bywa a gdy zaspokojił te samotnosc psychiczna zaznal samotnosci fizycznej ... nic tak nieboli czlowieka jak to ze posrod tylu ludzi zyje samotny ... ( sorry za byki ale jestem dyslektykiem a in terpunkcja nie jest moja mocna strona) mam nadzieje ze pomoglem :)
4 4 4
  • Użytkownik Zadane
2009-12-13T01:18:33+01:00
Majka usiadła przy stole,próbowała kolejny raz porozmawiac z mamą,chciała jej powiedziec,że Igor ją zostawił, ale ta tylko cmoknęła ją w policzek i powiedziała że musi już lecieć,bo ma spotkanie w firmie. Właśnie teraz kiedy Majka tak bardzo potrzebowała kogoś bliskiego,nikt nie miał dla niej czasu, nawet matka,która była tak zajęta karierą,że nie zauważyła ze z jej córką dzieje się coś złego. Sfrustrowana nastolatka wstała od stołu,ubrała kurtkę i wyszła z domu. Szła przed siebie, nie wiedziala co ma robić,nie miała przy sobie pieniędzy,a do domu też nie chciała wracać. W końcu poszła na wiadukt stała sama i obserwowała przez kilka godzin ludzi, przechodzących po ulicy i pociągi. Nie myslała o niczym.
Weszła po cichu do domu tak, żeby nie obudzic rodziców,którzy pewnie już od dawna spali. Zdjęła buty i poszła do swojego pokoju,
usiadła na łóżku,jak co wieczór, i jak co wieczór patrzyła w okno. I w końcu pomyślała,że tak na prawdę nie ma nic.
Ani przyjaciół,ani chłopaka,ani nawet psa,czy kota. Nie mogła sobie przypomniec kiedy ostatni raz z kimś szczerze rozmawiała.
Igor-jej pierwsza miłość zerwał z nią kilka dni temu,powiedział jej że nie ma czasu na dziewczynę,bo ma dużo zajęć. Majka bardzo to przeżyła,przecież miało być tak pięknie..
Paulina-najlepsza przyjaciółka, od kiedy zaczęła się spotykac z Kubą,przestała do niej przychodzić i za każdym razem kiedy do niej dzwoniła,tamta mówiła ze chciałaby się z nią spotkac ale już umówiła się z Kubą. Oczywiście, Maja miała znajomych w klasie,ale to nie to samo co przyjaciółka,czy chłopak. Pies,ani kot nie wchodził w rachubę,bo była alergiczką.
Tak,Majka własnie zdała sobie sprawę,że jest na świecie sama jak palec. A gdy się skupiła,doszła do wniosku,że taka myśl krążyła w jej podświadomości już od kilku dni,ale dziewczyna usilnie starała się ją odsunąć od siebie,ale teraz uświadomiła sobie,że prawda jest brutalna. I że bardzo boli. Pomyślała,że przecież ma dopiero szesnaście lat, ze powinna wykorzystywać każdy dzień swojego życia jak najlepiej,ale jak to zrobic kiedy wśród tylu ludzi czuje się tak bardzo samotna? Miała w głowie tysiące myśli,zadawała sobie w kółko pytanie co ma zrobic,żeby nie oszaleć? W końcu zmęczona i przytłoczona myslami zasnęła.
Kiedy się odudziła za oknem było już jasno, witał ją piękny,majowy poranek,a ona mimo to nadal czuła jakąś nutkę zalu gdzieś w środku. Nie wiedziała czy będzie miała się dziś do kogo odezwać i z kim porozmawiac...
Spakowała śniadanie które mama jej zostawiła na blacie w kuchni,tuz obok kartki na której było napisane że wróci dziś późno i Majka ma zjeść obiad na mieście. Założyła plecak na plecy i ruszyła do szkoły. Po drodze mijała plotkujących sąsiadów, ludzi w jej wieku i spieszących się przechodniów.
Powoli oswajała się z myślą,że ludzie wokół niej się zmieniają i że nic nie trwa wiecznie. Że samotność to cena jaką płacimy za życie w dzisiejszych czasach.
10 4 10