Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-12-13T10:52:48+01:00
Rząd Kenii chce w ramach oszczednosci odebrac czolowym urzednikom drogie samochody i zastapic je tanszymi.Ale nie jest to latwe gdyz problem w tym ze kenijscy ministrowie nie chca oddac limuzyn. Do wyznaczonego terminu samochody oddalo jedynie 36 ze 120 ministrow glownie luksusowe mercedesy o poteznych silnikach.urzednicy argumantuja ze volkswageny passaty o pojemnosci silnika 1800cm szes. sa za slabe na zle piaszczyste kenijskie drogi,obawiaja sie ze na zmainie mercedesa na volsvagena ucierpi ich prestiz. szef dyplomacji moses wetangula zapytany przez dziennikarzy czy odda swoja limuzyne stwierdzil ze mu zginela,kilka kodzin pozniej widziano go w owym samochodzie.
Nawiazujac do artukulu moim zdaniem kenijscy ministrowie powinni oddac limuzyny . urzednicy za wszelka cene wymiguja sie wymyslajac przerozne historyjki , aby ich nie stracic ,uwazam ze zachowuja sie oni dosyc niepowaznie i egoistycznie. wazniejszy jest dla nich dobry samochod niz dobro kraju.bezmyslnie obawiaja sie ze starca szacunek ludzi gdy beda jezdzic tymi tanszymi pojazdami. wedlug mnie ministrowie sami stwarzaja jeden wielki problemi wyglada na to ze urzednicy nie chca poprawi pozycji finansowej w kraju.




Mam nadzieje ze sie przyda ;)