Odpowiedzi

2009-12-14T13:36:53+01:00
Jestem pewny,że człowieka można zniszczyć,ale nie pokonać.Wielokrotnie słyszałem o ludziach,którzy mimo wielu kłopotów i przeciwności losu potrafili dalej godnie żyć.Taką postacią jest Santiago z opowiadania Ernesta Hemingway'a.
Bohater lektury udowodnił złośliwym mieszkańcom,że nadal jest sprawny silny i potrafi złowić ogromną rybę.
Pierwszym moim argumentem jest fakt,że Santiago,gdy napadły go rekiny walczył z nimi,nie poddał się mimo,że jego walka z góry była skazana na niepowodzenie.
Drugim moim argumentem jest to,że bohater przez cały okres wyprawy pozbawiony był jedzenia i słodkiej wody.Był wyczerpany,wycieńczony i bardzo zmęczony.
Po trzecie, starca przy woli walki z marlinem trzymała myśl,że udowodni sobie i innym , iż nadal jest silny i sprawny.
Czwartym argumentem,który przytoczę jest fakt ,że starzec udowadnia także sobie,że w tym wieku może łowić ryby,wypłynąć sam na morze,bo przecież jest to wielka odpowiedzialność.Jeszcze przed wypłynięciem musiał przemyśleć i zdać sobie sprawę z tego,że tam będzie niezmiernie ciężko.
Pomimo materialnej klęski Santiago odniósł moralne zwycięstwo.Doskonale pełnił swój obowiązek.Dowiódł sobie i innym,że nadal jest dobrym rybakiem.Pokonał własną słabość,a zwycięstwo nad sobą jest najtrudniejsze.
Po przeanalizowaniu powyższych argumentów podtrzymuję tezę, iż człowieka można zniszczyć,ale nie pokonać.




(Nie wiem jeśli o taką rozprawkę chodzi to może się na coś
przyda.Zasugerowałam się tylko jedna postacią.)
4 3 4