Odpowiedzi

  • x3r0
  • Rozwiązujący
2009-12-14T18:56:07+01:00
Oglądaliśmy z psem telewizję z łóżka. Na ekranie różni ludzie zajadali przeróżne smakołyki, a my tylko z zazdrością przełykaliśmy ślinkę. Obaj jesteśmy osłabieni i drażliwi. Rano zjedliśmy coś z psiej miski, ale żadnemu z nas to nie smakowało.
Naprawdę powinienem się umyć, ogolić, uczesać, zrobić psu jeść, wyjść z nim na spacer, pozmywać, posprzątać, pójść po zakupy, ale po prostu nie mogę wykrzesać z siebie dość sił.
Mam problemy z utrzymaniem równowagi, zaczyna szwankować wzrok.
Pies zupełnie przestał merdać ogonem.
Pchani resztką instynktu samozachowawczego, wyczołgujemy się z łóżka i idziemy do restauracji, gdzie przez ponad godzinę jemy różne pyszności. Korzystamy z wielu talerzy, bo przecież nie musimy ich myć.
Później lądujemy w hotelu. Pokój jest wysprzątany, czysty i przytulny. Wreszcie znalazłem sposób na zmorę tych okropnych domowych obowiązków.
2009-12-14T18:56:11+01:00
Ja jak pisalam opowiadanie na dowolny temat to wymyśliłam że z moją klasa mielismy przenisc sie w czasie do prehistorii ale teleporter sie popsul i przenieslismy sie na odludna planetę.Potę że w dżungli która tam była pporwali nas ludorzercy i jeden z moich koleguw ktury sepleni dogadal sie z nimi a rczej poklucil i wrzucili nas do ziemianki z pajakami.Moja koleżanka zaczela piszczec i one wybuchly.
Ja zaczelam, ty dodoncz..milego pisania, mi to opowiadanie zajelo 5kartek