Odpowiedzi

2009-12-14T19:26:19+01:00
. Scrooge jest zamkniętym w sobie skąpcem, nie lubiącym ludzi i nie lubiącym świąt Bożego Narodzenia. W noc wigilijną przechodzi przemianę podczas czterech kolejnych wizyt duchów: ducha Jakuba Marleya, ducha minionych świąt Bożego Narodzenia, ducha obecnych świąt oraz ducha świąt przyszłych.

Ebenezer Scrooge jest zgorzkniałym mężczyzną w podeszłym wieku, właścicielem firmy "Scrooge & Marley" w Londynie. Jego niedawny wspólnik, Jakub Marley, zmarł w wigilię Bożego Narodzenia 7 lat wcześniej. Scrooge jest chłodny, nieprzystępny i dba jedynie o swoje dochody, spędzając czas nad księgami rachunkowymi. Irytują go życzenia świąteczne, odrzuca zaproszenie do spędzenia świąt z rodziną swojego siostrzeńca. Wraca do swojego ciemnego i ponurego domu, aby samotnie spędzić wieczór. Tam odwiedza go pokutujący duch Jakuba Marleya skłaniający go do przemyślenia swojego życia oraz zapowiadający trzy kolejne wizyty duchów. Wspomnienia przywoływane przez te duchy, projekcja zdarzeń przyszłych oraz miejsca, do których duchy przenoszą się wraz ze Scrooge'em wpływają na zmianę jego nastawienia do ludzi i postrzegania Świąt. Szczególnie wstrząsające dla Scrooge'a są śmierć małego Tima (syna Boba Cratchita) oraz widok własnego grobu.
Ebenezer Scrooge żyje w świecie pieniądza. Jest przeraźliwie skąpy, chciwy i skryty. To osoba niewrażliwa na los innych ludzi. Nie potrafi korzystać ze swoich pieniędzy ani wspierać nimi bliźnich. Odmawia datku towarzystwu dobroczynnemu, którego przedstawiciele odwiedzają go przed świętami. Mało tego, własnemu pracownikowi wydziela bardzo małą pensję, mimo iż wie, że Bobowi Cratchitowi nie wystarcza ona na wyżywienie rodziny i leczenie ciężko chorego synka. Żałuje mu nawet węgla na ogrzanie się podczas pracy. Bob nie ma też wystarczającej ilości pieniędzy, by kupić sobie zimowe okrycie. Ebenezer Scrooge jest wobec swego pracownika nadmiernie surowy, tępi go za każde (nawet minimalne) spóźnienie, żałuje mu także dnia wolnego na święta.
Scrooge’a nie obchodzi też los siostrzeńca Freda, który również nie należy do ludzi bogatych.



2009-12-14T19:25:54+01:00
Ebenezer Scrooge jest głównym bohaterem "Opowieści wigilijnej" Karola Dickensa. Był kupcem i jednocześnie posiadał kantor, w którym dokonywał wielu transakcji. Po śmierci swojego współpracownika Jakuba Marleya, stał się on jego jedynym właścicielem. Scrooge był niesympatyczny; nic więc dziwnego, że nawet zabłąkany dorosły bał się zapytać go o drogę. Samo jego pojawienie się wprowadzało chłodną, wręcz lodowatą atmosferę. Mimo swych bogactw, był wyjątkowo oszczędny; stołował się w taniej jadłodajni, gdzie za darmo mógł przeczytać gazety i podliczyć rachunki (oszczędzając na świetle). Gromadził pieniądze, ale z nikim się nie dzielił nimi; skąpił ich potrzebującym, ograniczał swoje wydatki na np. ogrzewanie,do minimum.
O wyglądzie Ebenezera niewiele możemy powiedzieć. Wiemy, że był on już starym człowiekiem. Jego twarz zdobiły zmarszczki, a jego nos był duży i szpiczasty. Miał krzaczaste mocno już posiwiałe brwi, a jego usta były sine i wąskie. Bankier był strasznie chudy, a jego ruchy były wyjątkowo sztywne.
Scrooge był skąpcem. Co do tego nie było wątpliwości. Był osobą nieprzyjemną, którego jedyną pasją były pieniądze. Nic więc dziwnego, że trudno było znaleźć większego skąpca od niego. Jego egoizm, brak jakichkolwiek uczuć oraz oziębłość, sprawiały, że był on samotnym człowiekiem. Nie interesowały go stosunki z rodziną, ani Święta Bożego Narodzenia; dopiero po wizycie czterech duchów Scrooge zmienia swoje zdanie o tym święcie. Zaczyna je obchodzić co rok, staje się hojny, a co najważniejsze staje się uprzejmy, przyjacielski i częściej się uśmiecha.
Różni ludzie, mieli o Scrooge'u rózne zdanie.
Pani Cratchit uważała go za skąpca, dusigrosza i podłego człowieka, który wykorzystuje jej męża. Nie przepadała za nim, bo ten nigdy ich nie wspierał, a jedynie wykorzystywał.
Fred, siostrzeniec Ebenezera uważał, że ten jest dziwakiem, do tego mało sympatycznym. Ale mimo wszystko, Fred i tak go lubił.
Była narzeczona bankiera nie przepadała za nim i mało o nim mówiła, mało go wspominała. Odkąd ten ją porzucił, przestała go odwiedzać, więc wkrótce kontakt między nimi się urwał.
Miło było patrzeć na przemianę Scrooge'a na lepsze. Dobrze, że stał się uprzejmy i hojny. Nie chciałabym, aby książka zakończyła się samotną śmiercią bohatera, taką jaką Ebenezerowi ukazał Duch Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia. Bankier potrafił się zmienić, i za to go podziwiam.