Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-14T19:56:43+01:00
To niesamowite . Upłynęlo tyle lat , a ja wciąż go pamiętam . I pamiętam ten dzień , gdy rodzice wrócili z pierwszej wywiadówki wręczając mi maleńkiego , brązowo - czekoladowego misia . Miał błyszczące oczka zrobione z koralików . Na nosie widniała dodająca mu uroku czarna plamka . A ja miałem dwa powody do radości . Pierwszy ,że rodzice są zadowoleni z moich wyników w nauce . Drugi ,że zyskałem pluszowego przyjaciela . Nie była to najwykwintniejsza zabawka w moim życiu . O ile można powiedzieć ,że Pimcia ( bo takie imię otrzymał ) traktowałem w kategorii zabawek .Jednak misio ten wiódł prym . Przed każdym sprawdzianem , czy kalsówką powtarzałem materiał w taki sposób , by przysłuchiwał się temu Pimcio .Wierzyłem ,że będzie mruczał , gdy popełnię błąd lub gafę . Bardzo żałowałem ,że Pimcio nie mówi i wobec tego nie może mnie odpytać z zadanego przedmiotu . Dorastając zmieniłem swój stosunek do Pimcia . Nie , bynajmniej nie traktowałem go gorzej . Tyle tylko ,że nie wymagałem , by słuchał moch wywodów i darzyłem większym zrozumieniem milczenie mojego pluszowego przyjaciela .
Na górskie wędrówki wkładałem go do plecaka , bo był nieduży , ale bardzo ważny w moim życiu .

Myślę ,że gdy będę miał własne dzieci opowiem im o Pimciu i zadbam , by i one miały takiego skrytego przyjaciela
6 3 6