Odpowiedzi

2009-12-24T12:06:50+01:00
2 benedyktów przechodziło koło groty psa. Gdy byli już blisko psa wyskoczył. Zataakował ich. Nie wiedzieli co robić. Ich wyobraźnia była wielka i myśleli że to smok. Przechodził wtedy jeden z chłopów. Rzucił kość psu. Ten odskoczył od duchownych. Wtedy otrząśli się i zrozumieli że smok nie istnieje. Mieli halucynacje. Podziękowali chłopowi i zapytali go jak to zrobił. Wytłumaczył że miał kilka kości z obiadu żony i musiał śię ich pozbyć. I wtedy ich zauważył. Oczywiście im pomógł i pozbył się natrętnych kości.
1 3 1