Odpowiedzi

2009-12-14T21:26:51+01:00
Spotkałam go kiedy wylegiwałam się w słońcu pustynnym.
Nadszedł z daleka całkiem sam w strasznie wszystkiemu przypatrywał.
Zachowywał się jak nie z tej planety.
Powiedziałam mu kim jestem i że ludzie są daleko z tąd.
Był bardzo miły, pozgnałam się z nim i poszedł dalej szukać ludzi.
kilka dni później do mnie wrócił, miał dziwną prośbe.Jeszcze nigdy nie zdarzyła mi się żeby ktoś chciał śmierci.Następnego dnia rano ukąsiłam tego człowieczka. Cóż, było mi go żal bo był miły, nie krzyczał na mój widok ani nie próbował mnie zdeptać dlatego go polubiłam.Szkoda że musiał iść w dalszą podróż.