Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2009-12-15T15:18:24+01:00
Francja (rewolucyjna) w pewnym momencie nie przetrwałaby bez terroru. Żywczyński pisał: dzięki jakobinom kraj zdobył się na ogromny wysiłek podczas wojny.Tak w istocie było. Przed wojną Francja importowała z takich krajów jak: Szwecja, Wielka Brytania stal; z Indii saletrę; z Sycylii siarkę; z Polski i Rosji potas. Francuski przemysł zbrojeniowy nie istniał. Wybuchła rewolucja francuska. Cała Europa była przeciwko Francji. Trzeba było prowadzić wojnę. Czy gdyby nie terror byłoby to możliwe? W pewnym momencie nie. Rząd Wielkiej Brytanii zastosował blokadę francuskich portów. Zakazem objęto zboże- rozporządzaniem z 8 06 1793 r. 6 listopada objęto tym postanowieniem francuskie kolonie. Żywczyński pisze wprost- żeby wygłodzić Francję.
Gdy zaczęto wojnę produkowano we Francji: 650 karabinów miesięcznie i ok.90 armat również miesięcznie. Komitet Ocalenia Publicznego gromadził zapasy surowców, rozwinął produkcję saletry, stali, potasu na terenie kraju. Organizował manufaktury prochu, broni. Przez Szwajcarię, Holandię, Danie i porty włoskiej sprowadzał najpotrzebniejsze elementy. Do pracy zaangażowano uczonych. W kraju rolniczym stworzono przemysł wojenny. Produkowano 1700 armat, karabinów zaś 16 000. Armia francuska liczyła w sierpniu 1793 r. ok. miliona ludzi (na froncie mogło być użytych 600 000 tys., ta liczba dwukrotnie przewyższała liczbę wojsk koalicji antyfrancuskiej). Słowa Żywczyńskiego będą dobrym podsumowaniem: Tego wszystkiego mógł dokonać w ówczesnych warunkach tylko rząd nieliczący się z oporem.
1 5 1