Odpowiedzi

2009-12-15T21:17:46+01:00
Marek Zagórski szefem SKL
Niedziela, 13 grudnia (13:14)
Nowym prezesem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego został Marek Zagórski. Wybrano go podczas sobotniego kongresu w Warszawie - poinformowała partia w komunikacie.

Zagórski ma 42 lata, był posłem IV kadencji (2001-05), wiceministrem rolnictwa od maja 2006 do maja 2007, a wcześniej m.in. szefem gabinetu politycznego ministra rolnictwa Artura Balazsa (1999-2001).
czytaj dalej


Kongres wybrał również czternastoosobowy zarząd. Wiceprezesami zostali Andrzeja Łuszczewski i Adam Pawlicki, a sekretarzem generalnym Krzysztof Oksiuta.

Wśród uchwał kongresu znalazła się m.in. dotyczącą obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie referendum dla zniesienia finansowania partii politycznych z budżetu państwa - podał SKL w komunikacie. Partia zapowiada zwiększenie aktywności przed nadchodzącymi wyborami do samorządowymi.

Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe powstało w 1997 r. Z SKL związani byli m.in. Artur Balazs, Jan Maria Rokita, Aleksander Hall czy Bronisław Komorowski.

rzeciwnicy Jaruzelskiego zapalili przed jego domem ułożony ze zniczy krzyż/fot.Grzegorz Jakubowski /PAP

Obie manifestacje zakończyły się o godz. 1 w nocy. Demonstracje były oddzielone od siebie szpalerem kilkudziesięciu policjantów.

Grudniowa Noc - stan wojenny minuta po minucie
czytaj dalej

2 WIADOMOSC Manifestacja przed domem gen. Jaruzelskiego

28. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego 200 przeciwników gen. Wojciecha Jaruzelskiego manifestowało w nocy z soboty na niedzielę przed jego domem. W pobliżu demonstrowali zwolennicy generała, których zebrało się około 40.

Przeciwnicy gen. Jaruzelskiego zapalili przed domem generała ułożony ze zniczy krzyż, odczytali również o północy listę ofiar stanu wojennego. Odśpiewali hymn i "Rotę", skandowali także hasła: "Jaruzelski do więzienia", "Precz z komuną". Manifestanci trzymali transparenty z napisami: "Czekamy na sprawiedliwość", "Kto strzela do robotników jest zbrodniarzem", "Ukarać czerwonych zbrodniarzy".

Jarosław Krajewski z Forum Młodych PiS przypomniał, że manifestanci pod domem generała zbierają się od grudnia 1993 roku. - Jesteśmy konsekwentni, będziemy tu co roku do momentu, aż zbrodnie stanu wojennego zostaną rozliczone, liczymy na to, że w 2010 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wyda skazujący wyrok na generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka - powiedział dziennikarzom. Demonstranci dodawali, że przychodzą corocznie pod dom gen. Jaruzelskiego, aby pokazać, że pamiętają o osobach poległych podczas stanu wojennego.

Kontrmanifestanci trzymali natomiast transparenty: "Wierzymy ci generale", "IPN kłamie", "Doktoraty z IPN na makulaturę". Skandowali m.in.: "Generale jesteś wielki, a prawica to karzełki", "Generale, żyj sto lat". Zwolennicy generała także odśpiewali hymn.

- Jaruzelski to bohater, nie ma żadnych podstaw, aby go nazywać zdrajcą. Głęboko wierzę w to, że uchronił naród od absolutnej klęski jaką mogło wtedy być wkroczenie wojsk radzieckich - mówił dziennikarzom Adam Ledwożyw z Racji Polskiej Lewicy.