Odpowiedzi

2009-12-15T20:31:59+01:00
Pewnego slonecznego dnia poszedlem do lasu. Idac, uslyszalem jakies krzyki dochodzace z glebi. Zaczalem biec, by ewentualnie pomoc. W miare gdy krzyki byly coraz blizej, zaczalem zwalniac. Moglem juz zauwaz dwie postaci odziane w czarne kaptury. Jedna sie pochylala a druga wspinala sie na drzewo.. Zaczalem sie zastanawiac jaki to ma sens.. W rzeczywistosci to sensu nie mialo. Ale chciem pomoc. Podbieglem. Z drzewa szybko zsunela sie postac a druga siie wyprostowala. To byli moi rodzice. Zaczelismy sie wszyscy smiac i bylo wesolo.

cecha- chec pomocy
1 1 1