Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-16T15:48:33+01:00
Angelika fikała koziołki na lekcji wf. Jednak nadciągneła sobie mięsień i beczała jak koza. Na dodatek póżniej pobiła się z koleżanką i siedziała w kozie.
;)
1 4 1
2009-12-16T15:52:51+01:00
Mam strasznego nauczyciela. Nazywa się Antoni Koza i uczy mnie W-F. Pewnego dnia na lekcji kazał wszystkim fikać koziołki. Powiedział to w taki sposób, że wszystkim przechodziły dreszcze, a mój kolega- Jurek nawet zaczął beczeć jak koza. Gdy nauczyciel go zobaczył zawołał go i powiedział, że będzie siedział w kozie tak długo, aż nauczy się być mężczyzną.
1 2 1
2009-12-16T15:54:23+01:00
Kiedy wtaję zawsze o rannej porze niejestem za często w dobrym humorze. Wtedy fikam koziołka, spadam często ze stołka. Mama mówi do mnie z rana: Beatko, co jestes taka roztargana. Ja już za zegarek zerkam, potem skromnie do lusterka i zaczynam beczeć jak koza, lecz siostra mnie pociesza, bo przeciez nie jest możliwe żebym była taka niepoukładana ( i ot jeszcze z rana?. ) . Wsiadam szybko już ubrana do taty szybkiego wozu. I tak siedząca w kozie z rana jadę do pośpiesznego pociągu. Pociągu zwanego potocznie szkoła. ;d
1 4 1