Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-12-16T15:52:52+01:00
Życie bez przyjaciół jest niemożliwe


Czy byłeś kiedyś tak naprawdę sam? W pierwszej chwili na pewno pomyślisz, że tak. Ale przypomnij sobie czy ktoś nie podszedł wtedy do ciebie i nie spytał, co się stało, a może o nic nie pytał tylko zaczął coś żeby cię zająć albo po prostu się do ciebie uśmiechnął. Kto to był? Czy to nie ta sama osoba, która pomogła ci posprzątać w pizzeri, gdy się potknąłeś i cała pizza hawajska wylądowała na podłodze? Może następnego dnia pomogłeś mu w lekcjach albo powiedziałeś żeby się nie przejmował złośliwymi uwagami kolegów. Na pewno wiesz, o kim mówię, o twoim przyjacielu. A może wolałbyś zostać sam? Po co ci przyjaciele, przecież tak świetnie dajesz sobie rade bez nich? A może ci się tak tylko wydaje?.
Na świecie są jednak ludzie, którzy są naprawdę samotni. Są to starsze osoby, których przyjaciele nie żyją, a dzieci wyjechały daleko albo ich w ogóle nie miały. Dla nikogo samotność nie jest ciekawą perspektywą. Człowiek nie jest również szczęśliwy, gdy otaczają go osoby obce i nie mające ochoty go poznać. Czego wtedy pragnie? Przyjaciela, z którym będzie mógł porozmawiać.
Pewne cechy sprawiają, że niektóre osoby są nam naprawdę bliscy. Prawdziwy przyjaciel zawsze ma czas cię wysłuchać, jeśli dzieje się coś ważnego w twoim życiu, nie lekceważy twojego zdania i nie wyśmiewa się z ciebie. Gdy w twoim życiu coś się zmienia masz nieodpartą ochotę komuś o tym powiedzieć. Wygłaszasz wtedy strasznie długi monolog powtarzając niektóre rzeczy po dwa, trzy razy a on wszystkiego słucha i cieszy się twoim szczęściem. Przenigdy nie bagatelizuje twoich kłopotów i nie uważa ich za mniej ważne od swoich. Jest twoim partnerem w szkole, pracy, na dyskotekach. Nigdy cię nie obraża i nie lekceważy cię. Słowa krytyki z jego ust są dla ciebie sygnałem ostrzegawczym, a nie złośliwą uwagą. Zawsze staje w twojej obronie, jeśli ktoś cię obrazi lub zrobi ci przykrość. Przyjaciel dobrze cię rozumie, lubi spędzać z tobą wolne chwile, ale pozwala ci również na samotność i spędzanie czasu z innymi. Nie próbuje cię z nikim skłócić i pozwala ci być sobą. Nie narzuca ci nic, pozwala na inne zainteresowania i poglądy. Przyjaciel może często traktować cię jak miękko otulający go sweter, ale nigdy jak sztormiak, który przejmuje uderzenia wiatru i chroni go przed strugami deszczu. Każdy ma około pięć milionów bardziej zajmujących rzeczy do zrobienia niż trzymanie za ciebie kciuków czekając na wyniki testu albo uspokajania cię po oblanym egzaminie, jednak prawdziwy przyjaciel będzie z tobą choćby musiał opuścić prywatne lekcje pływania po sto złotych za każdą. Nigdy nie mówi: „a nie mówiłem”, gdy mimo jego rad ty i tak zrobisz to na swój sposób i ci nie wyjdzie. W czasie spotkania ze znajomymi powiedziałeś coś niezbyt mądrego? On od razu śpieszy ci z pomocą. W czasie przyjęcia jesteś zajęty konwersacją, gdy w tym czasie twój przyjaciel przesuwa z drogi twoich rąk szklanki z napojami, które o mało co nie wylądowały na ziemi. On jest jak taki ochronny parasol, który często za ciebie obrywa.
Antoine de Saint-Exupery temat przyjaźni porusza w swojej książce „Mały Książe”. Pokazuje tam, że w przyjaźni bardzo ważne jest przywiązanie i to, że my możemy być parasolem ochronnym dla innych. Będziemy się wtedy czuć potrzebni i nasze pragnienie przynoszenia pożytku innym, które jest jedną z wrodzonych pozytywnych cech człowieka według wielu przywódców religijnych, jak choćby Jego Świątobliwości Dalajlamy spełni się. Jest on przywódcą duchowym, uczonym i największym autorytetem buddyjskim. Według buddyjskich pism wszystko może sprawiać ból lub wyzwalać zadowolenie w zależności od tego czy kierujemy się rozsądkiem. Tak samo jest z przyjaźnią może ona powodować cierpienie lub być źródłem szczęścia, do którego prawo ma każda istota żywa.
W mojej pracy chcę wspomnieć o jeszcze jednej osobie, o przyjacielu wszystkich ludzi, Jego Świątobliwości Papieżu Janie Pawle II. Jego śmierć zjednoczyła świat w modlitwie. Człowiek ten burzył bariery, pomagał wszystkim bez względu na to, kim byli. Był jakby parasolem ochronnym ludzi, a w szczególności młodzieży i Polaków. Przywracał nadzieję ludziom opuszczonym przez rodziny. Zachowywał się jak prawdziwy przyjaciel wysłuchał każdego, kto go o to poprosił, był partnerem narodów, głosił, że każdemu człowiekowi należy się szacunek, potrafił krytykować nie urażając nikogo. Był prawdziwym sztormiakiem dla człowieka.
Mam kilku prawdziwych przyjaciół, jednak największym z nich jest Daniel. Takiego przyjaciela może mi wielu pozazdrościć. Wszystkie moje przyjaźnie są źródłem szczęścia i zadowolenia. Mam nadzieje, że grono moich przyjaciół będzie się rozrastać i nigdy nie zostanę sama.
Uważam, że nikogo nie trzeba przekonywać jak bardzo potrzebni są przyjaciele, ale tacy prawdziwi, na których zawsze można polegać. Bez nich nasz świat byłby na pewno smutniejszy i pusty.

Może ci się przyda, pisałam to w tamtym roku, więc może jakieś fragmenty albo coś pozmieniasz i powinno być dobrze :) Pozdrawiam