Odpowiedzi

  • rock
  • Początkujący
2009-12-16T16:36:24+01:00
Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy najpierw wyjaśnić co oznacza słowo tolerancja.
Tolerancja
Słownik Języka Polskiego

Istnieje wiele definicji i tłumaczeń tego słowa, często bardzo różniących się od siebie. Wyraz „tolerancja” pochodzi z języka łacińskiego i znaczy dosłownie tyle, co „znosić”, „dopuszczać”, „pozwalać”. Jest to świadoma zgoda na wyznawanie i głoszenie przez innych ludzi poglądów, z którymi się nie zgadzamy, oraz na wybór sposobu życia uważanego przez nich za właściwy, chociaż go nie aprobujemy. Tolerancja to wyrozumiałość, to dążenie do współistnienia często różnych lub nawet sprzecznych interesów. To uznanie, pogodzenie się, że istnieją poglądy, upodobania, wierzenia, „style życia” różniące się od moich własnych...Tolerancja oznacza rezygnację ze stosowania przymusu wobec innych. Negatywne nastawienie i chęć zwalczania „inności” świadczy o braku tolerancji.

Wiele cech przypisywano Polakom, mniej lub bardziej trafnie, jako „cnoty narodowe”. Takie tworzenie uogólnień nieuchronnie prowadzi do powstawania błędnych stereotypów u nie znających Polski osobiście obcokrajowców. Co gorsza te stereotypy urastają do rangi dogmatu. W kontaktach z cudzoziemcami można zauważyć, że nie inaczej ma się sprawa z pojęciem tolerancyjności Polaków. Nie tylko przybysze, ale i rodacy oskarżają nas o brak wyrozumiałości i poszanowania odmienności drugiego człowieka. Jednakże uważam, że większość Polaków jest tolerancyjna wobec cudzoziemców. Traktują ich tak samo, mimo że mówią innym językiem lub mają inny kolor skóry. Dzieci obcokrajowców mogą uczęszczać do polskich szkół. Już od dawna ziemie polskie zamieszkiwali Litwini, Białorusini, Ukraińcy, czy Niemcy. Do Polski przyjeżdża dużo ludzi z państw arabskich i afrykańskich aby studiować na polskich uczelniach. Oczywiście zdarzają się też przypadki niechęci i braku tolerancji wobec innych narodowości. Często niechęć ta wyrażana jest poprzez przemoc fizyczną. Co jakiś czas zdarzają się przypadki pobicia lub zastraszania ludzi o „innym” kolorze skóry.

Tak więc generalnie dobrze traktujemy ludzi innej narodowości, a jak odnosimy się do innych ludzi? Z tym, podobnie jak i w innych krajach jest gorzej. Kiedyś jeżeli wygląd człowieka odbiegał od stereotypów, uznawany był za odszczepieńca, groźnego, a czasem nawet wampira. W kilku miejscach w Polsce znaleziono ludzi pochowanych właśnie tak, jak chowano wampiry. Z kronik wiemy też, że zanotowano kilka wypadków spalenia kobiet, uznawanych za czarownice. Jednak wraz z rozwojem nauki również w tej dziedzinie Polacy stali się tolerancyjnym narodem.
Przyszedł wiek dwudziesty, wielkie zmiany, ważne wydarzenia i nowe wyzwania dla tolerancji społeczeństwa. Po ponad wieku tak bolesnej dla Polaków niewoli znów przychodzi wojna i lata zależności. Po czymś takim wielu straciło tolerancję dla zaborców: Rosjan, Niemców. Polacy, nauczeni, co to niewola i podległość z trudem na nowo uczyli się ufności do tych, którzy chcieli im zabrać to, co najcenniejsze – ojczyznę. Rany goiły się długo, ale stosunek do wyżej wspomnianych już się powoli ustatkowuje.
Często z brakiem akceptacji można się spotkać w polskich szkołach, na osiedlach. Możemy zostać odrzuceni za to że słuchamy innej muzyki, ubieramy się w innym stylu, mamy inną hierarchię wartości itp.;

Kolejną płaszczyzną na której Polacy mogą wykazać się tolerancją jest religia. Polacy są tolerancyjni wobec ludzkich wierzeń. Każdy wyznaje taką wiarę, którą uważa za odpowiednią dla siebie. Nie jesteśmy zmuszeni do jednej i tej samej religii. W Polsce wyznawana jest m.in. religia rzymsko-katolicka, greko-katolicka, prawosławie, protestantyzm. Ludzie przeważnie akceptują tych, którzy wyznają inne wiary. Przykładem tolerancji Polaków względem Żydów jest okres II wojny światowej. Naród ten zamieszkiwał Polskę od początków państwa i nieraz cierpiał prześladowania nawet w tolerancyjnej Rzeczpospolitej. Jednak najstraszniejszy był holokaust*. Ponad 400 gett na terenie kraju, okropne warunki – to wszystko mówi za siebie. Polska była jedynym krajem w Europie, w którym groziła kara śmierci za pomaganie Żydom (za taką pomoc w państwie zginęło około 800 osób). W Polsce zamordowano 89% Żydów. Zdarzały się również hańbiące imię Polaka wyjątki: ludzie którzy dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa skazywali innych na śmierć lub nawet brukali ręce krwią. Minęły lata i głowy państwa potrafią szczerze i ze skruchą w sercu przepraszać wszystkich skrzywdzonych w imieniu całej Polski i własnym.

Zupełnie inaczej ma się w Polsce z tolerancją do ludzi o odmiennej orientacji seksualnej. Według badań CBOS-u (Centrum Badania Opinii Społecznej) z kwietnia 2001 r. 41 % ankietowanych uznało homoseksualizm za rzecz nienormalną, którą nie można tolerować (47% stwierdziło, że co prawda homoseksualizm jest odstępstwem od normy, ale należy go tolerować). Porównując wyniki otrzymane w Polsce z danymi z krajów Europy Zachodniej można stwierdzić, że reakcje na homoseksualizm są u nas bardziej negatywne. Często można się także spotkać z negatywnym stosunkiem wobec osób chorych na AIDS.
Jak zatem ustalić, czy Polacy są narodem tolerancyjnym?
Moim zdaniem nie ma żadnej obiektywnej metody. Tolerancja nie jest cecha dziedziczną, nie zależy od koloru włosów czy oczu, nie można też powiedzieć, by narzucała nam ją tradycja lub by była naszym historycznie potwierdzonym przymiotem. Sądzę, że tolerancja jest cechą wybitnie osobistą, zależną przede wszystkim od moralnej dojrzałości danego człowieka. Cechą, której bardzo trudno jest się nauczyć, a poza tym w najczystszej postaci występuje bardzo rzadko. Dlatego nie da się obiektywnie ustalić „stopnia tolerancyjności” czterdziestomilionowej grupy ludzi. W dobie obecnej myślę, że Polska jest normalnym krajem, w którym panują normalne warunki dla każdego bez względu na kolor skóry, narodowość czy wyznanie.