Odpowiedzi

2009-12-16T16:59:30+01:00
Dawno dawno temu za siedmioma góram za siedmioma lasami stała mała chatka a w niej mieszkała starsza pani.Miała na imeie Zofia mieszkała tam sama nie miała rodzinny i przyjaciół.Pewnego dnia wyszła na grzyby było to wcześnie rano o gdzinie 5:45.W lesie napotkała dziwną osobę która polowała na dzikie zwierzeta.Zofia podeszła do niego i powiedziała że tu ie wolono zabijać zwierzyny.Ale tamten człowiek nic nie słyszał.Znowu mówi że tu nie wolno stzrelać ,ale on niereaguje.Po pewnym czasie Zofia pomyślała że on może jest głuchy.Zofia znała język migowy i puknęła go w plecy i rozmawiała z nim językiem migowym.Świetnie się dogadywali i Zofia zaprosiła go do swojej chatki.Doszli do domu i Pani zaproponowału mu cherbatę.Ale powiedział że muszi jusz iść do domu.Prwie dotarł do swojego domu ale nagle z krzków wyskoczył dzik i zaczął go gonic pan nieforunie upadł i dzik go rozszarpał.Zginął na miejscu.Następnego dnia Zofia wyszła do miasta przechodziła obok kościoła i zobaczyła ulotkę że tamten pan nieżyje i bardzo się zasmuciła i poszła do domu.
1 5 1