Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-09-10T20:09:30+02:00
Skończyły się wakacje. Nastała pora by wrócić do szkoły.
Nie ucieszyło mnie to zbytnio, gdyż oznaczało to koniec wolności i całodziennego grania w piłkę i w gry komputerowe. Powróciła nauka.
Pierwsze lekcje tego roku już dały mi się we znaki. Innym uczniom także.
Kilku moich kolegów spóźniło się na matematykę. Później na chemię. Bardzo mnie to ździwiło, ponieważ oni zazwyczaj są punktualni.
Nauczyciele wściekali się na nich, a ja nie mogłem pojąć jednego: Co takiego zatrzymuje ich na korytarzu, że nie wchodzą punktualnie na lekcje?
To pytanie spędzało mi sen z powiek.
Spóźniali się następnego dnia na lekcje. I następnego. I tak minęły 3 dni. w czwartym dniu moi koledzy nie zjawili się w szkole.
To było przegięcie. Zostawili mnie na łaskę i niełaskę nauczycieli. Samego. W klasie pełnej dziewczyn. Byłem na nich wściekły i przez to wszystko zapomniałem o jednym- za 2 dni mam urodziny! och! jak mogłem zapomnieć?
Mijały kolejne 2 dni. Ich ciągle nie było. Przyszli do skzoły w dzień moich urodzin. Już mnie to nie obchodziło. Myślałem: Zostawiliście mnie. nie chcę mieć z wami nic wspólnego. macie swoje tajemnice.
Chłopcy na godzinie wychowawczej stanęli na środku sali i... byłem w szoku! zaśpiewali mi sto lat! oni! Śpiewali! Byłem zdziwiony, ale jednocześnie szczęśliwy. Po lekcjach wychodziłem razem z nimi ze szkoły i.. kolejny szok! pod bramą stał nowy rower! ten o którym marzyłem! okazało się, że chłopcy poświęcali się tak bardzo tymi wagarami, jedynie po to by kupić mi właśnie ten wspaniały przezent! Tegoroczne pierwsze dni szkoły zapamiętam na pewno na bardzo długo. Było to cudowne przeżycie i chyba nigdy się tak z nicczego nie cieszyłem.


może być? ..
4 5 4