Odpowiedzi

2009-12-16T19:20:50+01:00
Dawno,dawno temu była sobie królewna
kochała pewnego królewicza imieniem ....
żył on zbyt daleko żeby królewna mpgła do niego dotrzeć
pewnego dnia królewna z tęsknoty postanowiła się zabić
lecz oto przyjechał królewicz i namówił ją do ślubu i żyli długo iszczęśliwie
2 5 2
2009-12-16T19:20:05+01:00
To jest fajne
Smutny anioł, wtuliwszy swe ramiona w skrzydła, którymi zwiastował zwykle radość,
płakał łzami, o których istnieniu wiedział,
pamiętał nawet ich smak z czasów gdy jeszcze aniołem nie był,
ale wyrzekł się ich oblekając świetliste pióra...

Pozwolił sobie na łzy wbrew regułom, którymi żyją aniołowie,
a raczej wbrew regułom, które sobie sam narzucił...
Z poczuciem winy z łamania anielskiego prawa, opuściwszy swą głowę ku ziemi,
skrapiał ziemię raz po raz łzę,
która zamiast dawać smak goryczy, ku jego zdziwieniu zamieniała się w kwiat,
o nieznanych kolorach,
którego pierwsze tchnienie zapachu sprawiało,
że w jego skrzydłach pojawiało się nowe świetliste pióro,
dając mu jednocześnie dziwne uczucie lekkości... to był zapach ulgi....
Płakał i płakał nie wiedząc nawet,
że jego skrzydła rozkwitają blaskiem tak jak łąka pod jego stopami kwiatam;
łąka, którą brał za smutny dowód swojego anielskiego występku - łez!

Nierozumiał tylko lekkości... którą czuł... bo nie wiedział,
że dane było mu poznać ogromną tajemnicę.
Stawał się archaniołem... i oprócz radości będzie niósł już teraz zrozumienie...
A ludzie spotkawszy go dostrzegą w nim prócz radości mądrość,
mądrość którą dało mu podzielenie się swymi łzami z całym światem...
Każdy wędrowiec przechodząc przez łąkę pełną łzawych
anielskich kwiatów pomyśli "chcę dotknąć jego skrzydeł,
bo on wie czym jest smutek, ulga, radość, łzy i mimo to
potrafi tym uskrzydlony latać tam gdzie inni nie potrafią...".
A anioł spotkawszy tegoż wedrowca...
spojrzawszy w jego zatroskane ale pełne nadziei oczy...
zrozumie wreszcie tajemnicę... że dzieląc się smutkiem... pomnożył nadzieję...


A dlaczego usiadł skuliwszy swe skrzydła...
bo ciężar skrywanego niewypowiedzianego smutku nie pozwalał mu latać dalej wyżej i piekniej...
3 3 3
2009-12-16T19:26:41+01:00
Papuga do wróbla powiedziała,
że takiego jak on brzydkiego ptaszka nie widziała
Na to wróbel odpowiedział jej śmiało
"A ty masz papugo rozumu za mało
nie oceniaj nigdy nikogo z zewnątrz
patrz za to, jak inni wyglądają wewnątrz"
8 4 8