Odpowiedzi

2009-12-16T20:22:00+01:00
Pewnego jesiennego dnia wracałam od mojej koleżanki Kasi. Droga od niej prowadziła przez stary cmentarz. A tydzień wcześniej wywoływałysmy duchy. Gdy przechodziłam obok cmentarza właśnie przypomniał mi się moment gdy duch powiedział że nie odejdzie. I w tej właśnie chwili zza drzewa wyszła biała postać ze świeczka. Strach spojzal mi w oczy .to było straszne czym prędzej uciekłam z tamtąd. Obiecałam sobie że nigdy nie będę wywoływać duchow i wezwałysmy egzorcyste