Odpowiedzi

2009-12-16T21:42:21+01:00
Święta Bożego Narodzenia kojarzą nam się głównie z radością i miłą rodzinną atmosferą. To szczególny czas i przeważnie w naszej pamięci mamy jakieś wspomnienia z nimi związane. W moją pamięć zapadły święta z dzieciństwa. o dzisiejszego dnia pamiętam zapach świeżo wypastowanych połóg w moim rodzinnym domu i zapachy gotujących się potraw. Jednak najczęściej sięgam pamięcią do wigilii spędzanych u babci. Mamy dużą rozinę, więc i przygotowania były z rozmachem. Oczywiście rodzice nie bardzo mogli w nich pomagać, bo wiadomo, praca, dzieci, obowiązki. Ale na dziaka babcia zawsze mogła liczyć. Szczerze mówiąc, to na nich spadał cały trud i obowiązek przygotowania tych jakże uroczystych kolacji wigilijnych. Nie przypominam sobie by kiedykolwiek się uskarżali z tego właśnie powou, więc uznaję teraz, że sprawiało im to radość. Dziadek zawsze kręcił mak w maszynce, a babcia przygotowywała ciasto drożdżowe na makowce. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie ta scenka utkwiła mi w głowie najbardziej. Oczywiście jeżeli chodzi o przygotowania, bo sam moment kolacji, pamiętam jakby to było wczoraj. U dziadków można było przechodzić z pokoju do pokoju, i zawsze łączono stoły i ustawiano je wzdłuż tych dwóch pokoi. Rodzina była duż, więc i miejsca musiało być sporo. Gdy myśmy przychodzili, to zawsze wszystko było już gotowe i zapięte na ostatni guzik.Kolację rozpoczynaliśmy wspólną modlitwąi dzieleniem się opłatkiem. Później przychodził mikołaj (zaprzyjaźniony sąsiad), i wspólnie śpiewaliśmy kolędy. Zakończeniem wigilii było wspólne uczestnictwo w pasterce. Dziś dziakowie niestety już nie żyją, więc tradycja jakoś zanikła. Nadal robimy uroczyste kolacje wigilijne, ale niestety już nie takie jak za czasów babci i dziadka. Dziś każdy robi wigilię we własnym domu i tylko wspomina z rozczuleniem jak pięknie bywało kiedyś. Jedyną pociechą jest to, że to moje wspomnienia, i nikt mi ich nie zabierze. A gdy ja dorosnę i założę swoją rodzinę, to właśnie takie wigilie będą w moim domu. Kto wie, może i moje wnuki będą kiedyś wspominać je z łezką w oku, tak jak i ja je teraz wspominam.
1 2 1